"Wpadło gó*no do wentylatora". Ostre słowa aktorki w sądzie

"Wpadło gó*no do wentylatora". Ostre słowa aktorki w sądzie

Dodano: 
Anna Mucha w podcaście Lustra Wirtualnej Polski
Anna Mucha w podcaście Lustra Wirtualnej Polski Źródło: YouTube / Lustra
Anna Mucha zeznawała w sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Po rozprawie padły mocne słowa.

6 października 2026 r. odbyła się kolejna rozprawa w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, którą Katarzyna Cichopek wytoczyła Paulinie Smaszcz. Jednym ze świadków była Anna Mucha, która spędziła na sali sądowej niemal godzinę. Po wyjściu aktorka opowiedziała dziennikarzowi "Faktu" o przesłuchaniu. W dosadny sposób skomentowała skutki publicznych wypowiedzi Smaszcz.

Anna Mucha zeznawała jako świadek Cichopek. "Teraz trzeba sprzątać"

Konflikt Katarzyny Cichopek i Pauliny Smaszcz, który narodził się po tym, jak prezenterka związała się z Maciejem Kurzajewskim, znalazł finał w sądzie. Aktorka pozwała byłą żonę swojego obecnego męża, zarzucając jej wielokrotne naruszanie dóbr osobistych, prywatności i godności. Sprawa dotyczy publicznych wypowiedzi Smaszcz odnoszących się m.in. do samej Cichopek, jej związku z Kurzajewskim oraz ich życia prywatnego.

Kolejna rozprawa odbyła się 6 października Paulina Smaszcz nie pojawiła się w sądzie i była reprezentowana przez swoich pełnomocników. Na miejscu stawili się natomiast Anna Mucha oraz Maciej Kurzajewski. Przed rozpoczęciem przesłuchań oboje rozmawiali i żartowali przed salą. Tym razem rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami. Anna Mucha po niemal godzinie opuściła salę i porozmawiała z reporterem "Faktu". Aktorka zdradziła, o co była pytana podczas przesłuchania. Jak wyjaśniła, jednym z tematów były wypowiedzi Pauliny Smaszcz oraz ich wpływ na życie prywatne i zawodowe Katarzyny Cichopek.

– Jestem świadkiem Katarzyny Cichopek w sprawie przeciwko pani Paulinie Smaszcz. Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to, w jaki sposób przełożyło się to na sytuację prywatną i zawodową oraz odczucia Katarzyny Cichopek – relacjonowała.

– Wysoki Sąd czy mecenas drugiej strony również analizował to, czy przekłada się to na liczbę publikacji. Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża liczba materiałów na czyjś temat, to jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli. Madzia z Sosnowca również nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak w pewnej chwili była gorącym tematem – powiedziała Anna Mucha.

Aktorka nie zakończyła jednak rozmowy w tak spokojnym tonie. Na koniec zdecydowała się na bardzo dosadne porównanie, opisując konsekwencje publicznych wypowiedzi Pauliny Smaszcz.

– Wypowiedzi Pauliny Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło gó*no do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać. Dziękuję bardzo – stwierdziła.

Czytaj też:
"Gów*owacenie w pełnej krasie". Dziennikarka nie wytrzymała
Czytaj też:
Znany podcast nagle zniknął. "Bardzo Was za to przepraszamy"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Fakt