Blanka Lipińska zasłynęła jako autorka powieści erotycznej "365 dni", na podstawie której powstał film z Michelle Morrone i Anną Marią-Sieklucką o tym samym tytule. Produkcja podbiła Netflix i stała się hitem na całym świecie. Celebrytka jest aktywna na Instagramie, codziennie zamieszcza tam różne treści, pokazuje urywki codzienności, reklamuje sprawdzone przez siebie produkty i wygłasza opinie na bieżące tematy. Jej poglądy są dość kontrowersyjne i często wywołują burzliwe komentarze.
Tym razem celebrytka podzieliła się obserwacją na temat młodych ludzi.
Lipińska: Dzieciaki są śnięte
– Mam taką obserwację dotyczącą dzisiejszych nastolatków, 14-15 lat. Dzieci kochane, gdzie się w was podziała jakaś energia? Wszystkie te dzieciaki, które spotykam, zwykle w sklepie, są jakieś śnięte. Snują się tak i nawet jak mówią, to jakby byli w slow montion. Czy wy rodzice pewnie w moim wieku podkarmiacie ich czymś? Oni są na jakiś specjalnych dietach medycznych, że tacy są slow? – zauważyła Lipińska w mediach społecznościowych.
"Nie wyszło z gier. Sama widzę u córki jak używamy mniej telefonu jest bardziej otwarta i energiczna:)"; "Mam córkę w wieku 14 lat. Je, pije, ale brak w niej życia. Internet wysysa z nich wszystko i nawet nie widzą, jak najlepsze lata uciekają im przez palce"; "Kochana! Skąd one mają brać energię? Z telefonu? Te powerbanki, które noszą non stop przy telefonach powinny podłączyć pod siebie! Nie ruszają się, mało korzystają z pomysłów, jak się spotykają to również siedzą w telefonach..."; "Zamulone wszystkie grami, telefonami, życiem na TT..."; "Niestety internet ich zniszczył, rodzice tego nie widzą, mają spokój. Niestety." – czytamy w komentarzach, które udostępniła celebrytka.
"Na całe szczęście przynajmniej w szkołach im teraz te telefony zabiorą" – stwierdziła Blanka Lipińska. "Bardzo jest mi szkoda i rodziców, którzy jeszcze pamiętają analogowy świat i dzieci, które do nie doświadczają" – dodała.
Zakaz telefonów w szkołach
Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych wejdzie w życie już 1 września 2026 r. Minister edukacji Barbara Nowacka informowała wcześniej, że decyzja o przyspieszeniu prac nad ustawą zapadła po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem. Nowacka potwierdziła, że możliwy będzie wyjątek w zakazie używania smartfonów. Chodzi o sytuację, w której telefon będzie służył jako element zajęć i zdecyduje o tym nauczyciel. – Ale nie może być to norma, bo widzimy jak bardzo uzależnione są dzieci od internetu – tłumaczyła minister edukacji.
Czytaj też:
Aktorka zachwycona Żurkiem. "Nie będzie to dla nich spokojna noc" Czytaj też:
Artyści nie chcą Skolima w Juracie. "Panie Prezydencie stać nas na więcej"
