"Największą ulgą była modlitwa". Wyznanie wdowy po gwieździe TVN-u

"Największą ulgą była modlitwa". Wyznanie wdowy po gwieździe TVN-u

Dodano: 
Tomasz Jakubiak, kucharz
Tomasz Jakubiak, kucharz Źródło: Wikipedia / Anamiero12345/ CC BY-SA 4.0
Anastazja Jakubiak napisała książkę o chorobie męża i żałobie. Zdradziła, co pomogło jej przetrwać trudny czas.

30 kwietnia 2025 roku media obiegła smutna informacja o śmierci 41-letniego kucharza Tomasza Jakubiaka. We wrześniu 2024 roku juror show kulinarnego "MasterChef" wyznał w rozmowie z Dorotą Wellman w programie "Dzień Dobry TVN", że walczy z nowotworem. Pomimo zagranicznego leczenia i walki o zdrowie, Jakubiak zmarł. Jego pogrzeb odbył się 10 maja 2025 roku.

Anastazja Jakubiak wydała książkę. Modlitwa pomogła jej przetrwać trudny czas

Juror "MasterChefa" często podkreślał, że jego największym wsparciem są żona i syn. Po jego śmierci Anastazja Jakubiak zamilkła w mediach społecznościowych. W dniu, w którym obchodziłby 42 urodziny ukazał się wywiad wdową po kucharzu, który przeprowadziła Ewa Drzyzga. – Powiedział mi, co mam przekazać Bąbelkowi. Gdzie się zobaczą następnym razem. Myślę, że bardzo dużo z tego zrozumiał. I że spotkają się w kosmosie. A on od małego zawsze, jak Tomek brał go 'na barana', to mówił: "Tata, lecimy w kosmos. I to było takie ich". Po śmierci Tomka Tomuś miał taki swój rytuał, że miał taki pistolet, który wypuszczał bańki mydlane i codziennie stał na balkonie, puszczał te bańki mydlane i mówi: "Wiesz mamo, te bańki lecą w kosmos" – mówiła pogrążona w żałobie kobieta.

Anastazja Jakubiak wydała właśnie książkę. To opowieść o miłości, chorobie i żałobie, która powstała na podstawie jej osobistych doświadczeń. Publikacja nosi tytuł "Spotkajmy się tam, w kosmosie", a jej premiera odbyła się 18 marca. Część dochodu ze sprzedaży ma trafić na cele fundacji im. Tomka Jakubiaka.

W związku z premierą wdowa po Tomaszu Jakubiaku udzieliła wywiadu serwisowi Plejada. Dopytywana, jak przetrwała trudny choroby i związanej z nią bezradności, przyznała, że pomogła jej wiara.

– Myślę, że dla mnie chyba największą ulgą w całkowitej bezradności, to tak naprawdę była modlitwa. To jest coś, co mnie naprawdę uspokajało i mi pomagało – stwierdziła.

W rozmowie ujawniła również, że wciąż czuje obecność swojego męża.

– To są czasami małe znaki. Coś zobaczymy albo na przykład gdzieś wchodzimy i ktoś mówi dokładnie takie zdanie, jakie mówiłby Tomek albo jego ulubioną sentencję. To są takie wypadkowe. Wtedy mówię: "Kurczę, no to jest niesamowite". Czuję, że on jest. To się od razu wie. Cieszymy się z takich małych, drobnych rzeczy i to nas buduje – opowiadała.

Czytaj też:
Kolejna awantura z udziałem byłej gwiazdy TVP. "Tchórz z jadem na ustach"
Czytaj też:
Aktorzy rezygnują z nowego filmu znanego reżysera. "Nie chcą w tym grać"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Plejada.pl