"Jeden wielki szpital psychiatryczny". Znana dziennikarka jest przerażona

"Jeden wielki szpital psychiatryczny". Znana dziennikarka jest przerażona

Dodano: 
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Karolina Korwin-Piotrowska z okazji urodzin podzieliła się gorzką refleksją na temat dzisiejszego społeczeństwa.

Karolina Korwin Piotrowska to dziennikarka, która kilka lat temu opuściła TVN i mocno rozszerzyła swoją działalność w mediach społecznościowych. Z okazji swoich 55. urodzin udzieliła wywiadu serwisowi Plejada.pl, w którym podzieliła się spostrzeżeniami dotyczącymi czasów, w których żyjemy. Dziennikarka nie kryła niepokoju w związku z tym, w którą stronę zmierza dzisiejsze społeczeństwo.

Karolina Korwin-Piotrowska przerażona dzisiejszym społeczeństwem

W rozmowie z Plejadą przyznała, że życzy sobie przede wszystkim zdrowia psychicznego.

– Mam wrażenie, że wszystko zaczyna stawać na głowie i traktujemy to jako normę. To jest dla mnie dość przerażające i widzę po sobie, jak trudno zachować w tym wszystkim jakąś stabilność emocjonalną. Dlatego życzę sobie zdrowia psychicznego, bo całą resztę jakoś da się ogarnąć – podkreśliła.

Dziennikarka nie kryła niepokoju związanego z kształtem obecnego świata.

– Trudno się w tym odnaleźć, trudno to wszystko logicznie poukładać, bo jesteśmy zalewani przez fake newsy. To, co było dobre, uznawane jest za złe, a to, co złe, nagle jest promowane. Na naszych oczach przewraca się system wartości – zauważyła.

– Jesteśmy przemęczeni, przebodźcowani. Jesteśmy nieustannie zalewani czymś, co śmiało można nazwać informacyjnym szambem z dużą dawką AI, nieprawdziwych wiadomości, fake newsów i nie umiemy się w tym odnaleźć. Nie umiemy się przed tym bronić, bo nikt nas tego nie uczy – podkreśliła.

Korwin-Piotrowska przyznała, że znalazła sposób, żeby zachować równowagę we współczesnym świecie. – Najważniejszy jest mój własny świat, moi ludzie, moje zwierzęta, moje życie. Nad tym panuję. Cała reszta, nie mówię, że mnie nie obchodzi, ale nie przejmuję się tym już tak jak kiedyś, bo widzę, że to po prostu duży szpital psychiatryczny, a ja nie jestem lekarzem ani psychiatrą – stwierdziła.

– Przemoc, mizoginia, seksizm, odwracanie norm, bo nagle okazuje się, że rozbieranie kobiet na Twitterze to wolność słowa. I że każdy, kto powie, że to nie jest w porządku, jest za cenzurą. Mam wrażenie, że świat zwariował. Tak jak mówię, to jest wielki szpital psychiatryczny – podsumowała dziennikarka.

Czytaj też:
"Potem chodzą przestarzałe". Gwiazda TV Republika o burzy ws. ślubu
Czytaj też:
Muzyk przekazał tragiczne wieści. "Świat stracił kogoś wyjątkowego"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Plejada.pl