Danuta Stenka przekazała swoim obserwatorom bardzo trudne wiadomości dotyczące życia prywatnego. Aktorka ujawniła, że jej mąż, Janusz Grzelak, zmaga się z poważną chorobą nowotworową. W związku z diagnozą rodzina rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na leczenie, którego koszt przekracza jej możliwości finansowe. Apel spotkał się z ogromnym odzewem. W ciągu zaledwie dwóch dni udało się zgromadzić ponad 1,5 mln zł.
Danuta Stenka ujawniła diagnozę męża. "Jak grom z jasnego nieba"
Aktorka zwróciła się do internautów za pośrednictwem mediów społecznościowych, prosząc o wsparcie dla najbliższej osoby. Nie ukrywała, że tym razem sama znalazła się w sytuacji, w której potrzebuje pomocy innych.
"Dzisiaj ja przychodzę z prośbą o pomoc dla mojej najbliższej rodziny, dla mojego męża" – przekazała Danuta Stenka.
W swoim apelu poinformowała, że u Janusza Grzelaka rozpoznano szpiczaka plazmocytowego. To nowotwór układu krwiotwórczego, który w przypadku męża aktorki ma bardzo agresywny przebieg.
"Jak grom z jasnego nieba spadła na nas diagnoza — bardzo agresywny szpiczak. Terapia, która może uratować mu życie, jest nierefundowana, a suma całkowicie przekracza nasze możliwości. To około 2 mln zł" – wyznała aktorka.
Rodzina podkreśliła, że czasu na zebranie potrzebnych środków jest niewiele. Stenka poprosiła nie tylko o wpłaty, ale również o udostępnianie informacji o zbiórce, by dotarła do jak największej liczby osób.
Zbiórka dla męża Danuty Stenki. Kwota rośnie w błyskawicznym tempie
Apel aktorki spotkał się z ogromnym odzewem. Zbiórka uruchomiona 3 listopada na portalu Siepomaga bardzo szybko zaczęła przyciągać kolejnych darczyńców. 5 listopada zgromadzono już potrzebną kwotę.
"Janusz to mąż, tata i człowiek o złotym sercu. Zawsze był wielkim wsparciem dla każdej z nas, nigdy nie odmawiał pomocy i mocno angażował się w życie rodzinne. Uwielbiał długie spacery po lesie ze swoimi psami. Niestety w październiku zatrzymał się nasz cały świat" – czytamy na stronie zbiórki.
"To nie jest łatwe prosić o pomoc, uwierzcie. Jednak chodzi o człowieka, który był przy nas zawsze, kiedy go potrzebowałyśmy. Dlatego dziś prosimy o pomoc jako żona i córki. Musimy zrobić wszystko, żeby pomóc Januszowi, dopóki istnieje realna nadzieja na pozytywne zakończenie tej historii. Będziemy wdzięczne za każdą formę wsparcia. Żona Danuta wraz z córkami, Pauliną i Wiktorią" – zaapelowała rodzina.
Czytaj też:
"Byli twarzami chamstwa". Wojewódzki chce rozliczeń Czytaj też:
Znana aktorka nie wytrzymała. "Telewizor wyrzucę przez okno"
