We wtorek 24 marca, po półtoradniowych obradach, ława przysięgłych w Santa Monica oczyściła ubezpieczyciela z odpowiedzialności i odrzuciła roszczenie 29,5 mln dol. dotyczące usunięcia Kevina Spacey’ego z "House of Cards". Dwukrotny zdobywca Oscara był wcześniej oskarżany o dopuszczenie się przestępstw na tle seksualnym wobec kilku mężczyzn.
Producenci "House of cards" bez odszkodowania
Przysięgli uznali, że diagnoza "kompulsywnego zachowania seksualnego" z grudnia 2017 r. nie była główną przyczyną strat produkcji. Stosunkiem głosów 10 do 2 stwierdzono, że Media Rights Capital nie udowodniło, iż była to "najważniejsza i dominująca" przyczyna odsunięcia aktora od produkcji, czego wymagała polisa.
Członkowie ławy przyznali, że aktor otrzymał diagnozę objętą ubezpieczeniem, jednak, ich zdaniem, decyzję o jego usunięciu z serialu przesądziły inne czynniki, przede wszystkim, szkody wizerunkowe i medialne. Kluczowa w sprawie okazała się wiadomość e-mail współdyrektora generalnego Netfliksa Teda Sarandosa z 2 listopada 2017 r., wysłana po publikacjach o zarzutach wobec Spacey’ego. Sarandos stwierdził w niej, że aktor "jest skończony" i nie pojawi się w finałowym sezonie. Tymczasem diagnozę potwierdzono dopiero 16 grudnia, po opuszczeniu przez Spacey’ego kliniki The Meadows.
Ławnicy podkreślali znaczenie słowa "dominująca" w formularzu werdyktu. Uznali, że przyczyn strat było wiele, a choroba nie była najważniejsza. Część z nich oceniła też zachowanie aktora podczas zeznań jako teatralne i niespójne.
Prawnicy MRC argumentowali, że stan psychiczny Spacey’ego czynił go zagrożeniem dla obsady i uniemożliwiał pracę. Z kolei strona ubezpieczyciela wskazywała, że rzeczywistą przyczyną strat były ujawnione i nagłośnione przez media zarzuty o niewłaściwe zachowanie gwiazdora.
Spór z ubezpieczycielem był kolejnym etapem konfliktu aktora z MRC. Wcześniej arbiter sądowy zobowiązał go do pokrycia 31 mln dol. strat, lecz ostatecznie zawarto ugodę na 1 mln dol. W ostatnich latach Spacey był uniewinniany w sprawach karnych w Nowym Jorku i Londynie. Niedawno aktor zawarł też ugody cywilne z trzema mężczyznami, którzy oskarżali go o niewłaściwe zachowanie seksualne w czasie, gdy był dyrektorem artystycznym teatru Old Vic w Londynie.
Czytaj też:
Gwiazdor Hollywood winny gwałtu. Musi zapłacić gigantyczne odszkodowanieCzytaj też:
Nie żyje gwiazda znanych seriali. Miała 51 lat
