Ruszył proces Antoniego Królikowskiego. Aktor nie pojawił się w sądzie

Ruszył proces Antoniego Królikowskiego. Aktor nie pojawił się w sądzie

Dodano: 10
Aktor Antek Królikowski na planie zdjęciowym filmu „Kryptonim Polska"
Aktor Antek Królikowski na planie zdjęciowym filmu „Kryptonim Polska" Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Ruszył proces Antoniego Królikowskiego ws. prowadzenia samochodu pod wpływem środków odurzających.

Proces Antoniego Królikowskiego odbywa się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli. Pierwsza rozprawa rozpoczęła się w czwartek 23 listopada. Znany aktor oskarżony jest o kierowanie samochodem pod wpływem narkotyków. Obrona zapewnia, że Królikowski stosował jedynie marihuanę medyczną ze względu na stwardnienie rozsiane, na które choruje.

Ruszył proces Antoniego Królikowskiego. Co mu grozi?

Akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Królikowskiemu został skierowany przez prokuraturę do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli pod koniec maja. Aktor został oskarżony o prowadzenie samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości, pod wpływem substancji psychotropowej – delta-9-tetrahydrokannabinolu (marihuany).

Według polskiego prawa, za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do dwóch lat więzienia, a także obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata.

Proces ruszył 23 listopada, jednak aktor nie pojawił się na rozprawie. W związku z tym sąd ujawnił jego wyjaśnienia złożone w prokuraturze. W odczytanych słów, Królikowski nie przyznał się do winy. Zaznaczył też, że używa "marihuany medycznej zgodnie z zaleceniami lekarzy, ponieważ choruje na stwardnienie rozsiane".

"Ostatnio otrzymałem wyniki badań, które wykazały, że dzięki temu moja choroba nie rozwija się" – zeznawał przed prokuraturą.

Dlaczego aktor nie pojawił się w sądzie?

Nieobecność swojego klienta na rozprawie tłumaczył jego obrońca.

– Pan Antoni stawi się na kolejnej rozprawie i złoży obszerne wyjaśnienia w tej sprawie. W dniu dzisiejszym, w związku z licznymi zobowiązaniami na planach zdjęciowych, nie mógł się stawić. Ale rozprawa może toczyć się pod jego nieobecność. Dla obrony kluczowa jest opinia biegłego w tej sprawie i zeznania jedynego świadka, pani policjantki, która była pierwszą i jedyną osobą, która widziała w jakim stanie był mój klient, bo dokonała jego zatrzymania – mówił Adam Stasiak, obrońca oskarżonego.

Policjantka, o której wspomniał prawnik, złożyła swoje zeznania. Przyznała, że funkcjonariusze zostali zawiadomieni przez osobę z zewnątrz, że aktor może prowadzić pojazd w stanie nietrzeźwości. Jak dodała, aktor od razu przyznał, że dzień wcześniej palił marihuanę w formie "urodzinowego skręta". Zaznaczyła jednak, że zachowywał się spokojnie i nie budził podejrzeń.

Kolejna rozprawa została wyznaczona na 14 grudnia. Wówczas przesłuchany zostanie oskarżony. Swoje opinie wygłoszą również biegli sądowi.

Zatrzymanie Królikowskiego

18 lutego tego roku, przy ul. Kolejowej w Warszawie, Antoniego Królikowskiego zatrzymała do kontroli policja. Ktoś wcześniej powiadomił funkcjonariuszy, że aktor może prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu. Przebadano go alkomatem, jednak stwierdzono, że aktor jest trzeźwy.

Policjanci zdecydowali się poddać go również badaniu narkotestem, który pokazał już obecność niedozwolonej substancji. Zdaniem Królikowskiego, to efekt wspomagania leczenia stwardnienia rozsianego preparatami z medycznej marihuany.

Czytaj też:
Lider kultowego zespołu oskarżony o napaść seksualną. "Powalił ją na podłogę"
Czytaj też:
Niespodziewany ruch twórców znanego serialu TVP. Wymienili jedną z głównych aktorek

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: i.pl