Nowa odsłona filmu "Nigdy w życiu!" na podstawie powieści Katarzyny Grocholi "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu 20 lat później" miała być sentymentalnym powrotem do kultowej komedii i spotkaniem z oryginalną obsadą. Tymczasem wzbudza coraz większe emocje. Na planie nie zdążył się pojawić Jan Frycz, który w pierwszej odsłonie wcielał się w byłego męża głównej bohaterki. Aktor zmarł 15 sierpnia.
"Nigdy w życiu!" bez Joanny Jabłczyńskiej. Wybuchł skandal
Okazało się, że w produkcji zabraknie również Joanny Jabłczyńskiej, czyli filmowej Tosi. Aktorka nie kryje rozgoryczenia. – Byłam na spotkaniu z reżyserem, miałam wstępnie ustalone terminy nagrań i poznałam mojego potencjalnego partnera do grania w filmie. A następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle – mówiła w specjalnym nagraniu w mediach społecznościowych.
Według medialnych doniesień, dorosłą córkę głównej bohaterki ma zagrać Agnieszka Żulewska. Po ujawnieniu tej informacji, jej media społecznościowe zalała fala hejtu. W sieci pojawiły się też głosy o bojkocie filmu i petycja w obronie Jabłczyńskiej.
Katarzyna Grochla zapowiada kroki prawne
Do sprawy postanowiła odnieść się Katarzyna Grochola, autorka powieści "Nigdy w życiu!" i współproducentka nowej ekranizacji. W niedzielę, 30 sierpnia, opublikowała na Instagramie krótkie, ale bardzo stanowcze oświadczenie.
"Szanowni państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę państwa informować na bieżąco" – czytamy.
instagram Czytaj też:
Burza wokół znanej produkcji. "Nie oglądam bez Ciebie", "Jesteśmy z Tobą" Czytaj też:
Aktorka żegna sławnego ojca. "Najważniejsze, że o tym wiedział"
