W sieci pojawiła się masa komentarzy dotyczących sytuacji w Wenezueli. Jednak to wpis Tomasza Sakiewicza, szefa TV Republika wzbudził największe poruszenie. Sakiewicz napisał krótko na portalu X: "Assad, Maduro…Tusk?", czym wywołał burzę w mediach społecznościowych. W niedzielę poseł Michał Gramatyka z Polski 2050 poinformował, że zrezygnował z udziału w programie Telewizji Republika. "Miałem być jutro »Gościem Dzisiaj« w Republika TV – jednak po chamskim i antypolskim wpisie red. Tomasza Sakiewicza na temat Donalda Tuska poprosiłem o skasowanie mnie z listy gości. Premier Rzeczypospolitej wymaga szacunku. Niezależnie od strony politycznego sporu" – napisał Gramatyka.
Zaproszenie do innego formatu TV Republika przyjęła natomiast poseł niezrzeszona Paulina Matysiak, która wcześniej reprezentowała partię Razem. Prowadzący format "Wysokie napięcie" Miłosz Kłeczek również postawił Donalda Tuska w roli dyktatora a między dziennikarzem i posłanką doszło do ostrej wymiany zdań.
Awantura w studiu TV Republika. Kłeczek: Mówimy o dyktaturze w Polsce
– Internet zalewają wpisy polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy sugerują, że następny w kolejności będzie Donald Tusk – mówił z uśmiechem Miłosz Kłeczek, zwracając się do Pauliny Matysiak.
– Szczęśliwie nie wszystkich polityków PiS. Uważam, że ci, którzy publikowali takie posty w mediach społecznościowych, cechują się daleko posuniętą głupotą – odpowiedziała parlamentarzystka.
– No ale mówimy o dyktaturze w Polsce – nie odpuszczał prowadzący.
– Ale w Polsce nie ma dyktatury – zapewniła go Matysiak.
– Nie ma dyktatury? To co, rządy silnej ręki? – dopytywał Miłosz Kłeczek.
Posłanka twardo stała na stanowisku, że nie można porównywać polskiego premiera do Nicolasa Maduro w kontekście dyktatury, podczas gdy Kłeczek wymieniał argumenty na potwierdzenie swoich słów.
– Czego mi jeszcze brakuje, żeby nazwać tak Donalda Tuska? Może masowe tłumienie protestów na ulicach? Więźniów politycznych już pani ma. Ofiary po stronie cywilów: urzędniczki, zwykli pracownicy resortów podległych poprzedniej władzy, torturowani w aresztach wydobywczych, łamanie prawa, plucie na konstytucję, rządzenie dekretami i uchwałami Sejmu w obszarach, które w ogóle nie są do tego zarezerwowane, ani polski e-katalog źródeł prawa w ogóle nie daje takiego umocowania, siłowe przejmowanie organów ścigania, siłowe przejmowanie mediów masowych, każda dyktatura zaczyna od przejęcia mediów masowych, żeby siać swoja propagandę, brudzić umysły ludzi – wyliczał dziennikarz TV Republika, wspominając też o "nielegalnym przejęciu TVP" i "deptanej konstytucji".
Dziennikarz Republiki do posłanki: Pani broni tego reżimu
Gdy jeden z gości próbował mu przerwać długi wywód, Kłeczek poprosił, aby mu nie przerywać, ponieważ robi "wprowadzenie do tematu".
– Pani dzisiaj dziwnie rękami i nogami broni tego reżimu – zwrócił się w końcu do posłanki Marysiak.
– Pan nie zrozumiał mojej wypowiedzi, ale już nie ma czasu powtórzyć tego, co mówiłam. Pan ma swoją linię, broni też oczywiście szefa Republiki, który w podobny sposób jak politycy PiS, napisał na platformie X, że kolejnym po Maduro będzie Tusk. To moim zdaniem jest po prostu absurdalne – ripostowała polityk.
– Czyli nie pozwalamy dziennikarzom na swobodną publicystykę? – dopytywał Miłosz Kłeczek.
– Panie redaktorze, nikomu nie krępujemy rąk, nikomu nie odbieramy dostępu do Twittera, każdy na swoją odpowiedzialność pisze tweety, co nie zmienia faktu, że można też odnosić się do takiej wypowiedzi i można je komentować – broniła się Matysiak.
twitterCzytaj też:
"Uwaga! Teraz największa bomba". Nowe wieści ws. TV RepublikaCzytaj też:
Kiepski koniec roku dla TVP1. Wyniki mówią same za siebie
