Słynny duet z TVP. Dziennikarz zdradza, jak było naprawdę

Słynny duet z TVP. Dziennikarz zdradza, jak było naprawdę

Dodano: 
Tomasz Kammel w Kanale Zero
Tomasz Kammel w Kanale Zero Źródło: YouTube / Kanał Zero
Tomasz Kammel opowiedział o relacji z Marzeną Rogalską. Po latach zdradził, jak naprawdę wyglądała ich znajomość.

Tomasz Kammel i Marzena Rogalska przez lata tworzyli jeden z najpopularniejszych duetów "Pytania na śniadanie". Ich swoboda przed kamerą, wspólne żarty i doskonałe wyczucie sprawiały, że widzowie mogli sądzić, iż podobna relacja łączy ich także prywatnie. Okazuje się jednak, że poza anteną ich znajomość wyglądała nieco inaczej. Kammel po latach opowiedział o niej bez ogródek.

Tomasz Kammel ujawnia kulisy relacji z Marzeną Rogalską

Były prezenter TVP był gościem podcastu "Żurnalisty". W rozmowie pojawił się temat jego relacji z osobami, z którymi przez lata pracował. Prowadzący przywołał wówczas słowa Małgorzaty Tomaszewskiej, która sugerowała, że Kammel i Rogalska prywatnie za sobą nie przepadali. Kammel nie unikał odpowiedzi. Przyznał, że między nim a Rogalską istniał pewien dystans, jednak nie oznaczało to wzajemnej niechęci. Jego zdaniem po prostu nie był typem osoby, którą prezenterka dopuszczała do swojego najbliższego grona.

– Jeżeli zachowujesz profesjonalizm, no to nie pokazujesz swojej antypatii na antenie – stwierdził prezenter.

– To jest tak, że ja zawsze miałem powiedzenie, któremu Marzena przytakiwała i się fajnie uśmiechała do tego serdecznie. Ja do niej zawsze mówiłem: "Marzenka, ja wiem, że ja ciebie lubię dużo bardziej niż ty mnie". I ona nigdy tego nie negowała. Mówiła wprost, że tak jest. Ale to nie to, że ona mnie nie lubiła. Tylko ja z moim sposobem bycia nie należałem do tego kręgu ludzi, których ona dopuszczała najbliżej. To nie miało nic wspólnego z antypatią. Ona po prostu lubi inny typ ludzi, podejrzewam. I tak na życie to nie wpisywałem się w jakieś jej kryteria – wyjaśnił.

Kammel podkreślił jednocześnie, że jego relacja z Rogalską nie ograniczała się wyłącznie do wspólnej pracy. Prezenterka pojawiała się także w jego domu i była zapraszana na organizowane przez niego imprezy. Nie była to jednak znajomość, którą można określić jako bardzo bliską. – Ona bywała u mnie w domu. Czasami była, zawsze była zapraszana. Raz czy dwa byliśmy na jakiejś imprezie, którą organizowałem. Ja u niej nie. Ja myślę, że ja nie jestem jej typem osobowościowo. Że ona się kumpluje z innymi ludźmi – podsumował.

Czytaj też:
Celebrytka ogłosiła rozwód i zaskoczyła fanów. "Wojny nie będzie"
Czytaj też:
"Zabrali się za nich". Znana aktorka chce więzienia dla Przyłębskiej

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: YouTube/Żurnalista