Reżyser skazany za oszustwo. Bronił go znany aktor

Reżyser skazany za oszustwo. Bronił go znany aktor

Dodano: 
Kanadyjski aktor Keanu Reeves
Kanadyjski aktor Keanu Reeves Źródło: PAP/EPA / CLAUDIO GIOVANNINI
Reżyser "47 roninów" został skazany za oszustwo. Netflix stracił przez niego 11 mln dolarów.

Carl Rinsch, reżyser filmu "47 roninów", został skazany na 30 miesięcy więzienia za wyłudzenie około 11 mln dolarów od Netfliksa. Sąd uwzględnił jednak okoliczności łagodzące, w tym dokumenty opisujące jego problemy psychiczne. Jeden z listów w jego sprawie napisał Keanu Reeves.

Przegrał z Netfliksem. 30 miesięcy więzienia dla Carla Rinscha

W poniedziałek sąd na Dolnym Manhattanie wymierzył Carlowi Rinschowi karę dwóch i pół roku pozbawienia wolności. Filmowiec został uznany za winnego oszustwa telekomunikacyjnego oraz prania pieniędzy. Sędzia Jed Rakoff nakazał mu również zwrot wyłudzonych środków oraz udział w ambulatoryjnym programie leczenia psychiatrycznego. Rinsch ma rozpocząć odbywanie kary 1 września.

Sprawa dotyczy produkcji serialu science fiction "White Horse", rozwijanego także pod roboczym tytułem "Conquest". Netflix przekazał reżyserowi miliony dolarów na realizację projektu, jednak – jak ustalili śledczy – pieniądze nie zostały przeznaczone na produkcję.

Luksusowe samochody zamiast serialu

Zamiast sfinansować serial, Rinsch miał zainwestować znaczną część środków w kryptowaluty oraz dobra luksusowe.

Według ustaleń prokuratury za wyłudzone pieniądze reżyser kupił m.in. pięć samochodów marki Rolls-Royce, które nie były zarejestrowane na jego nazwisko.

Śledczy podkreślali również, że Carl Rinsch wielokrotnie zwracał się do Netfliksa o kolejne transze finansowania, mimo że projekt nie posuwał się naprzód. Niedokończenie serialu miało odbić się także na aktorach i członkach ekipy, którzy pozostali bez zakończonej produkcji.

Keanu Reeves napisał list do sądu

Na wymiar kary wpłynęły liczne listy przedstawiające stan zdrowia psychicznego reżysera. Jeden z nich napisał Keanu Reeves, który poznał Rinscha podczas pracy nad filmem "47 roninów". Przekazał, że już w 2019 roku próbował pomóc reżyserowi znaleźć specjalistyczne wsparcie.

"Moim zdaniem jego stan psychiczny pogorszył się na skutek niewłaściwego stosowania leków, a być może również innych okoliczności. To nasiliło jego autodestrukcyjne zachowania i megalomanię, co negatywnie wpłynęło na jego relacje z ludźmi, pracę oraz możliwość ukończenia "Conquest"" – napisał aktor.

Obrona: leczenie przyniosło poprawę

Adwokat Carla Rinscha, Daniel McGuinness, przekonywał przed sądem, że jego klient od dłuższego czasu zmagał się z zaburzeniami psychicznymi. Według obrońcy reżyser nie otrzymał odpowiedniej opieki medycznej w czasie pracy nad serialem.

Pełnomocnik podkreślił również, że Rinsch zakończył leczenie i obecnie jego stan uległ poprawie. Jak zaznaczył, reżyser "patrzy na wszystko z większą jasnością". Prokuratura przyznała natomiast, że na złagodzenie stanowiska wpłynęły pozytywne opinie przedstawione przez bliskich oraz fakt, że Carl Rinsch wcześniej nie był karany. W przeciwnym razie śledczy domagaliby się znacznie surowszego wyroku.

Tuż przed ogłoszeniem wyroku reżyser zwrócił się do sądu. Przyznał, że popełnił poważny błąd i podkreślił, że dopiero postępowanie karne zmusiło go do zmierzenia się z własnymi problemami.

Czytaj też:
"Nie będę udawać". Żona znanego piłkarza przerywa milczenie
Czytaj też:
Zwolnili go z TVN24, gdy trafił do aresztu. Dziennikarz wraca do telewizji

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Deadline.com