"Zamykamy wszystkie zbiórki". Niespodziewany komunikat fundacji

"Zamykamy wszystkie zbiórki". Niespodziewany komunikat fundacji

Dodano: 
Youtuber Łatwogang i raper Bedoes zapoczątkowali gigantyczną zbiórkę na YouTube
Youtuber Łatwogang i raper Bedoes zapoczątkowali gigantyczną zbiórkę na YouTube Źródło: YouTube / Łatogang
Po rekordowym streamie Łatwoganga, Fundacja Cancer Fighters przekazała, że wszystkie zbiórki zostały zamknięte.

Sportowcy, influencerzy, muzycy, aktorzy, przedsiębiorcy oraz zwykli Polacy włączyli się w akcję zorganizowaną przez youtubera Łatwoganga, który od 17 do 26 kwietnia prowadził transmisję na żywo, podczas której zbierał fundusze dla Fundacji Cancer Fighters, na leczenie dzieci chorych onkologicznie. Akcja zyskała też rozgłos międzynarodowy, ponieważ do wpłacania zachęcił wokalista zespołu Coldplay, Chris Martin. Charytatywny stream organizowany przez 23-latka przyciągnął ogromną uwagę. Do tej pory udało się zebrać ponad 282 mln złotych, a zbiórka pobiła rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji na żywo.

Podczas zbiórki Łatwoganga nie zabrakło widowiskowych momentów. Katarzyna Nosowska, Maffashion, Aleksandra Domańska, Edyta Pazura, Blanka Lipińska, Maciej Kurzajewski i wielu innych reprezentantów polskiego show biznesu zdecydowało się ogolić głowy na łyso.

Fundacja Cancer Fighters ogłasza koniec zbiórek

W środę po południu, na instagramowym profilu Cancer Fighters opublikowano grafikę z komunikatem: "Zbiórki dziś do 20:00!". W opisie fundacja doprecyzowała, że właśnie o tej godzinie zamknie wszystkie zbiórki związane z akcją Łatwoganga i Bedoesa 2115.

"Dziś równo o 20:00 zamykamy wszystkie zbiórki związane z naszą akcją. Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii. To dopiero początek! (...) Razem nie przegramy tej walki!" – można było przeczytać.

instagram

Wieczorem ukazał się szerszy komunikat fundacji.

"Za nami bardzo intensywny czas. Ostatnie dni to setki decyzji, rozmów i działań. Wszystko po to, by realna pomoc dotarła do tych, którzy potrzebują najbardziej. Właśnie dlatego mamy dla Was kilka informacji. Zbiórki w ramach akcji zostały zamknięte dziś o godzinie 20:00. Najważniejsze już się wydarzyło. Zapowiadaliśmy to. Uzupełniliśmy 54 zbiórki naszych podopiecznych. Tych, w przypadku których czas liczył się najbardziej. Tam, gdzie pomoc była potrzebna natychmiast. Za każdą z tych zbiórek stoi konkretna osoba i historia walki o zdrowie. Dzięki tej akcji na subkonta naszych Podopiecznych trafiła łączna kwota: 3 675 306 złotych. To realne wsparcie, które daje spokój i szansę na dalsze leczenie" – czytamy w oświadczeniu.

"Pracujemy dalej. Analizujemy potrzeby, aby pomagać jeszcze szybciej, precyzyjniej i skuteczniej. Końcowe kwoty zbiórek mogą się nieznacznie zmieniać ze względu na specyfikę płatności online i bardzo dużą liczbę wpłat. W pojedynczych przypadkach możliwe są też zwroty wynikające np. z błędów lub podwójnych transakcji. Na bieżąco tym zarządzamy. Prowadzimy także zaawansowane rozmowy strategiczne. Wkrótce powołamy Radę Fundacji – organ, który będzie wspierał nasze kluczowe decyzje. Rozmawiamy z fantastycznymi ekspertami. Nie zwalniamy tempa. Wciąż czekamy na zgłoszenia osób potrzebujących wsparcia. Chcemy, aby nasza pomoc, docierała do każdego miejsca w Polsce. To dopiero początek. Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii. Działamy dalej i już niebawem kolejne dobre informacje. Razem nie przegramy tej walki!" – dodała fundacja.

facebook

Bedoes 2115 i Łatwogang nie chcą odznaczeń i współprac

W poniedziałek wspólne oświadczenie wydało dwóch inicjatorów akcji, raper Bedoes 2115 i youtuber Łatwogang. Podkreślili w nim, że nie mają zamiaru zarabiać na tym, że dzięki zbiórce wzrosła ich popularność. Zaznaczyli, że będą odmawiać współprac, które się z tym wiążą.

"Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie – nigdy" – podkreślili.

Czytaj też:
Wpadka w TVN24. "Łatwogonga... gangu..."
Czytaj też:
"Dajmy spokój Owsiakowi". Stanowski komentuje burzę w sieci

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl