Krzysztof Stanowski poinformował w mediach społecznościowych o nietypowej sytuacji, jaka go spotkała. Dziennikarz opublikował wpis, w którym zdradził, że otrzymał pismo sądowe dotyczące sprawy rozwodowej… zupełnie nieznanych mu osób.
Stanowski zaskoczony pismem z sądu: Jestem świadkiem w sprawie obcych ludzi
"Tego jeszcze nie miałem. Dostałem pismo z sądu: jestem świadkiem w sprawie rozwodowej. Rozwodzi się dwójka nieznanych mi osób" – napisał twórca Kanału Zero na platformie X.
Jak relacjonuje, jedna ze stron postępowania miała zwrócić się do nie o opinię na temat drugiej osoby. Problem w tym, że – jak podkreśla – nie zna żadnego z uczestników sprawy.
Dziennikarz odpowiedział więc zgodnie z prawdą, informując sąd, że nie jest w stanie się wypowiedzieć. "Jedna ze stron chce mojej opinii na temat drugiej, więc zgodnie z prawdą odpisałem, że nie znam, nie wiem, nie wypowiem się" – zaznaczył.
Całą sytuację podsumował, sugerując, że doszło do absurdalnej pomyłki. "A sąd klepie takie bzdury" – dodał w swoim wpisie.
Na razie nie wiadomo, jak doszło do wskazania Stanowskiego jako świadka ani czy sąd odniesie się do sprawy.
Sprawa wywołała poruszenie wśród użytkowników X. Wielu z nich żartowało, że może chodzić o parę, która wcześniej zaprosiła dziennikarza na swój ślub. "Może to ci, co cię na wesele zaprosili?"; "A to nie ta para na weselu której byłeś" – pisali internauci. Przypomnijmy, że w sierpniu ubiegłego roku Krzysztof Stanowski pojawił się na ślubie i weselu swoich widzów z Konina. Pół roku wcześniej on i Robert Mazurek otrzymali od nich zaproszenie przesłane na adres redakcji Kanału Zero. ""Agata i Jarosław mają zaszczyt zaprosić panów Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka na uroczystość zaślubin, która odbędzie się 16. sierpnia 2025 roku, o godz. 16.00 w kościele św. Marii Magdaleny w Koninie" – brzmiała jego treść.
Czytaj też:
"Jest pani zadowolona?". Widzowie wściekli na TVN24Czytaj też:
Mazurek i Stanowski wyśmiali dziennikarkę. Będzie pozew
