Robert Górski od lat bawi widzów jako lider Kabaretu Moralnego Niepokoju. Tym razem zamiast opowiadać o komediowych pomysłach i kulisach pracy satyryka, zdecydował się na bardziej osobiste wyznanie. W programie "Teraz WP", prowadzonym przez Michała Korościela, wrócił do sytuacji, które zdarzyły się podczas jego kariery. Jedna z nich dotyczyła alkoholu.
Zaskakujące wyznanie Roberta Górskiego. Chodzi o alkohol i występy
Prowadzący zapytał Górskiego wprost, czy zdarzyło mu się występować przed publicznością pod wpływem alkoholu. Artysta nie próbował zaprzeczać, ale od razu wyjaśnił, że nie chodziło o celowe spożywanie trunków tuż przed wyjściem na scenę. Satyryk przyznał, że takie przypadki mogły się zdarzyć, jednak wynikały z wcześniejszego spożycia alkoholu. Podkreślił przy tym, że nie traktował go jako sposobu na dodanie sobie odwagi czy rozluźnienie przed spotkaniem z widownią.
– Pewnie tak, ale to były jednorazowe sytuacje i właściwie, stało się pewnie to niechcący, bo po prostu zwyczajnie nie do końca wytrzeźwiałem, ale nie to, że piłem przed występem, no to w życiu, nigdy – wyznał.
W rozmowie pojawił się również temat innych artystów, którzy podchodzą do tej kwestii mniej restrykcyjnie. Górski zauważył, że niektórzy koledzy potrafią występować po alkoholu, choć – jak sugerował – może się to odbijać na długości programu. Sam nie chciał jednak iść tą drogą. Artysta nie ukrywa, że perspektywa występowania bez pełnej kontroli nad sobą zawsze budziła w nim obawy.
– Na mnie to nie działa. Są koledzy, którym to nie przeszkadza. Tylko wtedy po prostu występ jest zazwyczaj dłuższy. Ja się zawsze tego bałem, bo czuję, że nie panuję nad sobą i ten lęk mnie zawsze odstraszał. Wiem, że to nie dla mnie – powiedział.
Czytaj też:
Nawrocki pojawił się w TK, a TVP milczała. "Seria ludzkich pomyłek" Czytaj też:
"Ten kraj tonie". Gortat apeluje do Polaków
