Afera wokół firmy Chajzera. Minister żąda kontroli

Afera wokół firmy Chajzera. Minister żąda kontroli

Dodano: 
Filip Chajzer
Filip Chajzer Źródło: YouTube / Cyprian Majcher
Po doniesieniach o pensjach i składkach w biznesie Filipa Chajzera minister poprosiła o rozważenie kontroli.

Wokół kebabowego biznesu Filipa Chajzera pojawiły się poważne zarzuty. Osoby, które w przeszłości współpracowały z prezenterem, przekazały "Faktowi", że wynagrodzenia miały być wypłacane z opóźnieniem, a część składek na ubezpieczenia społeczne miała nie trafiać do ZUS. Po publikacji medialnych doniesień sprawą zainteresowała się minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Doniesienia o biznesie Filipa Chajzera. Minister zwróciła się do inspekcji pracy

W materiale "Faktu" wypowiedziały się osoby związane wcześniej z siecią Kreuzberg Kraft Kebap. Ich relacje dotyczyły domniemanych nieprawidłowości w funkcjonowaniu firmy. Wśród zgłoszonych zastrzeżeń znalazły się kwestie terminowości wypłat dla pracowników oraz odprowadzania składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Po publikacji artykułu, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała oficjalne pismo do Głównego Inspektora Pracy. Zwróciła się w nim o rozważenie podjęcia działań kontrolnych w placówkach sieci.

"W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi m.in. niewypłacania pracownikom wynagrodzenia za pracę oraz ewentualnych nieprawidłowości w zakresie podstaw zatrudnienia w placówkach sieci Kreuzberg Kraft Kebap, zwracam się z prośbą o rozważenie przeprowadzenia przez Państwową Inspekcję Pracy stosownych działań kontrolnych w tych placówkach, zgodnie z kompetencjami" – napisano w piśmie.

Były współpracownik komentuje reakcję ministry

"Fakt" zapytał jednego ze swoich informatorów o to, jak ocenia zainteresowanie resortu pracy. Mężczyzna wyraził nadzieję, że działania instytucji przyniosą oczekiwane rezultaty, a sprawą zajmie się również ZUS.

"Cieszę się, że sytuacją zainteresowała się ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Mam nadzieję, że kontrola przyniesie dla nas pozytywne efekty, a do tego dołączy się kontrola ZUS" — powiedział. "W mojej ocenie Filip i tak nadal będzie udawał, że nic się nie stało" — dodał rozmówca tabloidu.

Czytaj też:
Znany muzyk miażdży nowy biznes celebryty. "To jest prostytucja"
Czytaj też:
Trump nie wytrzymał. "Absolutny nieudacznik"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Fakt