Andrzej Piaseczny w trakcie swojej kariery dokonał coming outu i poinformował fanów, że jest osobą homoseksualną. Od tego momentu co jakiś czas zabiera głos w sprawach dotyczących praw osób LGBT+, polityki i społecznych podziałów. Podczas wizyty w podcaście "WojewódzkiKędzierski" wypowiedział się na temat polskiej prawicy, a także uderzył w byłego prezydenta Andrzeja Dudę.
Piaseczny nie gryzł się w język. Wspomniał Andrzeja Dudę i padły mocne słowa
W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim artysta odniósł się do relacji między konserwatywną sceną polityczną a Kościołem. Jego zdaniem właśnie silne powiązanie tych środowisk sprawia, że zmiany w postrzeganiu osób homoseksualnych w Polsce zachodzą bardzo wolno.
– Nasza prawica jest bardzo mocno związana z Kościołem. Dla Kościoła to jest temat cały czas do przerobienia. (...) Ale dopóki polska prawica będzie mocno związana z Kościołem, a Kościół nie otworzy się no to, to tak będzie – ocenił Piaseczny. Piosenkarz przyznał również, że od lat śledzi debatę publiczną dotyczącą społeczności LGBT+ i nie pozostawał obojętny wobec politycznych wypowiedzi na ten temat.
W pewnym momencie rozmowa zeszła na słowa wypowiedziane przez Andrzeja Dudę podczas kampanii prezydenckiej w 2020 roku. Kuba Wojewódzki przypomniał deklarację byłego prezydenta, która odbiła się szerokim echem w przestrzeni publicznej. Sprzeciwiając się promowaniu treści związanych z LGBT, Duda stwierdził wówczas, że "próbuje nam się wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest ideologia". Piaseczny zdradził, że właśnie tamte wydarzenia były jednym z impulsów do napisania utworu "Miłość", który stał się symbolicznym elementem jego coming outu.
– Świat zobaczył po tej deklaracji prezydenta Dudy, że mamy prezydenta… – zaczął Wojewódzki, zawieszając głos.
– Idiotę? – przerwał mu Piaseczny.
– Homofoba, wolę to słowo – dokończył dziennikarz.
Czytaj też:
Oburzający wpis polskiej pisarki. "Obwąchanie tyłka samcowi alfa"Czytaj też:
Gwiazdor Polsatu odchodzi po 22 latach. "Znam swoją wartość"
