Legendarny muzyk trafił do szpitala. Z trudem skończył koncert

Legendarny muzyk trafił do szpitala. Z trudem skończył koncert

Dodano: 
Amerykański muzyk i kompozytor Lionel Richie
Amerykański muzyk i kompozytor Lionel Richie Źródło: PAP/EPA / ZIPI ARAGON
Lionel Richie trafił do szpitala po koncercie w St. Louis. 77-letni artysta miał problemy z oddychaniem.

Niepokojące informacje napływają zza oceanu. Lionel Richie trafił na OIOM do szpitala w St. Louis po swoim ostatnim koncercie. 77-letni wokalista podczas występu wyraźnie osłabł i miał problemy z oddychaniem. Nagranie z wydarzenia szybko obiegło internet, wzbudzając niepokój fanów.

Lionel Richie osłabł podczas koncertu. Trafił na OIOM

Lionel Richie od dekad pozostaje jedną z największych gwiazd światowej muzyki. To właśnie on stworzył takie przeboje jak "Hello", "All Night Long" czy "Dancing on the Ceiling". Artysta wciąż koncertuje i regularnie pojawia się na scenie.

Podczas sobotniego występu w amfiteatrze The Muny w St. Louis doszło jednak do niepokojącej sytuacji. W trakcie finałowego utworu "All Night Long" wokalista wyraźnie stracił siły. Na nagraniu wykonanym przez jednego z widzów widać, jak z trudem łapie oddech i ma problemy z utrzymaniem się na nogach.

W pewnym momencie na scenę przyniesiono mu krzesło. Richie usiadł i dokończył przebój przy wsparciu chórzystów oraz publiczności.

Po zakończeniu występu artysta pojechał do szpitala w St. Louis. Według informacji przekazywanych przez zagraniczne media lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu szczegółowych badań.

Legenda muzyki na oddziale intensywnej terapii

Jak podał serwis TMZ, muzyk trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze mają sprawdzać m.in. stan jego serca. Według źródeł cytowanych przez portal artysta jest poddawany badaniom w związku z problemami kardiologicznymi.

Wcześniej pojawiały się informacje, że lekarze sprawdzają również, czy przyczyną jego złego samopoczucia nie było poważne odwodnienie oraz problemy z krążeniem. Według ustaleń TMZ, wypis Richiego ze szpitala miał być planowany na środę.

Na razie nie pojawiły się jednak szczegółowe informacje dotyczące ostatecznej diagnozy ani tego, co dokładnie spowodowało pogorszenie samopoczucia artysty.

Problemy podczas koncertu w St. Louis nie są pierwszym niepokojącym zdarzeniem z udziałem Lionela Richiego w tym sezonie. Zaledwie dwa miesiące wcześniej, podczas występu w Minnesocie, wokalista miał nagle przerwać koncert z powodu silnych zawrotów głowy. Wówczas również został zabrany do szpitala.

Richie mimo upływu lat nie rezygnuje z aktywności scenicznej. Podczas występów żartuje ze swojego wieku, a także korzysta z elektrolitów. Najnowsze wydarzenia sprawiły jednak, że fani zaczęli zastanawiać się, czy intensywna trasa koncertowa nie jest dla 77-letniego artysty zbyt dużym obciążeniem.

Czytaj też:
"Nie chcę robić afery". Gwiazdor żegna się ze znanym programem
Czytaj też:
Koniec programu znanych dziennikarzy. Nie wróci po wakacjach

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: TMZ