W lutym 2020 roku, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł ceniony aktor Paweł Królikowski. Największą popularność przyniosła mu rola Kusego w kultowym serialu "Ranczo". Małgorzata Ostrowska-Królikowska i Paweł Królikowski tworzyli zgrane małżeństwo przez ponad 30 lat. Pobrali się w 1988 roku. Mieli piątkę dzieci. Tuż po śmierci aktora, media przypominały, że od lat zmagał się z problemami zdrowotnymi, a w 2015 roku przeszedł operację wycięcia tętniaka mózgu. Jego stan zdrowia pogorszył się w maju 2019 roku, w grudniu znów trafił do szpitala. Był tam aż do śmierci.
Żona zmarłego gwiazdora, była ostatnio gościem audycji "Kobiety Rakiety" Polskiego Radia RDC. Gdy prowadząca stwierdziła, że przyczyną śmierci Pawła Królikowskiego był tętniak mózgu, Małgorzata Ostrowska-Królikowska niespodziewanie zdementowała nieprawdziwe informacje.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska dementuje plotki. Ujawniła prawdę
– Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniak – postanowiła sprostować pięć lat po śmierci aktora.
Żona Pawła Królikowskiego we wzruszających słowach opowiedziała o ostatnich chwilach życia aktora. Przyznała, że cała rodzina, również dzieci, była świadoma tego, z jak poważną chorobą się zmaga i wszyscy zdążyli się z nim pożegnać.
– To trwało, odchodzenie Pawła – stwierdziła podczas rozmowy Małgorzata Ostrowska-Królikowska.
– My wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, że jeszcze mogły się do taty przytulać, że jeszcze mogły z nim pobyć. Aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem – zdradziła aktorka.
Czytaj też:
"Spory nietakt". Internauci wściekli na znaną dziennikarkęCzytaj też:
Były wiceminister przekazał tragiczną wiadomość. "Odeszła Danusia"
