Wiosną w TVN zadebiutował nowy format. To polska wersja duńskiego "Stranded on Honeymoon Island". Show od 3 marca było emitowane we wtorki o godz. 21:30. "Skok na głęboką wodę" to nowego typu program randkowy, a jednocześnie rodzaj eksperymentu społecznego. Widzowie mogli oglądać w nim pięć par dobranych przez ekspertów, które podjęły decyzję o pozostawieniu wszystkiego i spędzeniu trzech tygodni z obcą osobą w całkowitym odosobnieniu. "Uczestnicy wyruszają w odległe zakątki świata, aby tam budować ze sobą relację, odcięci od cywilizacji. "Program konfrontuje współczesne problemy związane z samotnością i powierzchownością kontaktów, zestawiając je z całkowitą izolacją od technologii i cywilizacji" – można było przeczytać w oficjalnym opisie produkcji.
Polska edycja programu została zrealizowana w Tajlandii. Producentem wykonawczym programu na zlecenie TVN była firma Golden Media, realizująca dla stacji także "Hotel Paradise".
TVN zdecydował już co z przyszłością formatu.
Koniec "Skoku na głęboką wodę". TVN zdejmuje show
Jak ustalił serwis Press.pl, TVN nie zrealizuje drugiego sezonu programu randkowego.
– To był bardzo trudny format i nie wyszedł nam wystarczająco dobrze. Nie jesteśmy z tej produkcji zadowoleni i nie wierzymy w kolejny sezon – przyznała w rozmowie z seriwsem Lidia Bergel, dyrektorka kanałów TVN.
Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement, program oglądało średnio 435 tys. widzów, co dało TVN 4,33 proc. udziału w rynku w grupie 4+ i 5,63 proc. udziału w grupie komercyjnej 16-59 (dane: Nielsen Media).
Pierwszy z dwunastu odcinków obejrzało średnio 549 tys. widzów, co przełożyło się na udział stacji TVN w telewizyjnym rynku na poziomie 5,26 proc. wśród ogółu widowni i 7,75 proc. wśród widzów w przedziale wiekowym 20- 54.
Czytaj też:
Ostra wymiana zdań na X. Stanowski nie wytrzymał Czytaj też:
Koncertu w Gazprom Arena nie będzie. Muzyk nie wystąpi w Rosji?
