Syn Zenka Martyniuka znalazł się w gronie uczestników nowej edycji programu "Nasi w mundurach", który po przerwie wraca na antenę TTV. Reality show powstaje na podstawie międzynarodowego formatu "Celebrity Task Force". Za przygotowanie uczestników odpowiada były żołnierz Wojsk Specjalnych oraz dowódca oddziału bojowego Jednostki Wojskowej GROM, Krzysztof Przepiórka. To pod jego okiem celebryci będą realizować zadania inspirowane wojskowym szkoleniem.
Kilka dni temu syn lidera zespołu Akcent opublikował serię nagrań na Instagramie, w których zwrócił się do swoich rodziców, żony a także... stacji, która realizuje format z jego udziałem. W pewnym momencie w wulgarny sposób wspomniał o nadawcy. "TTV je*ać was, je*ać was" – stwierdził. Nie wiadomo, co było bezpośrednim powodem tak ostrej wypowiedzi.
Martyniuk zaskoczył uczestników "Naszych w mundurach"
Okazuje się, że Daniel Martyniuk szybko zakończył udział w "Naszych w mundurach". W rozmowie z Kozaczkiem, uczestnicy programu opowiedzieli o swoich wrażeniach po poznaniu go osobiście. W pierwszych dniach Martyniuk miał być otwarty i chętnie rozmawiać z pozostałymi uczestnikami. Jednym z tematów, który pojawiał się w grupie, była muzyka. Syn Zenona Martyniuka miał grać i śpiewać dla kolegów.
"Na pierwszym spotkaniu sprawił wrażenie gościa, który chce coś ze swoim życiem zrobić. (…) Powiedział, że faktycznie on chce wprowadzić w swoim życiu zmiany i ma nadzieję, że ten program będzie takim motorem do tych zmian. No i my mu uwierzyliśmy" – powiedział Maciej Pela.
Jakub Rzeźniczak przyznał, że przed udziałem w programie jego opinia o Martyniuku była w dużej mierze oparta na informacjach pojawiających się w mediach. Bezpośredni kontakt z nim miał jednak całkowicie zmienić jego spojrzenie. "Okazał się bardzo fajnym, sympatycznym chłopakiem, bardzo inteligentnym, uzdolnionym muzykalnie, bo nam też śpiewał na tej swojej gitarze" – przekazał.
Podobne wrażenia miał Robert Karaś. "To jest koleś bardzo inteligentny, który ma wiedzę taką ogólną, bardzo szeroką, dobrze się z nim gada, dobrym jest słuchaczem, rozmówcą" – ocenił.
Wojtek Gola również zauważył dużą różnicę między tym, jak Martyniuk prezentował się podczas nagrań, a jego medialnym wizerunkiem. "Na żywo, słuchaj, to jest inny gość. (…) Gra sobie na ukulele i ładnie śpiewa, i jest mega miły, mega wychowany i dobry, a z drugiej strony widzisz jakieś szalone artykuły i totalny masz dysonans" – stwierdził.
Zniknął z planu show TTV. Stracił szansę?
Po pierwszej części zdjęć uczestnicy nadal utrzymywali ze sobą kontakt na wspólnej grupie na WhatsAppie. Rzeźniczak miał nawet doradzać mu usunięcie wulgarnych materiałów w mediach społecznościowych.
Jednak, kiedy rozpoczęła się kolejna część zdjęć do "Naszych w mundurach", Martyniuka nie pojawił się już na planie.
Maciej Pela podkreślał, że pozostali uczestnicy byli gotowi go wspierać i pomóc mu wykorzystać udział w programie do wprowadzenia zmian w życiu. "Gdyby był tutaj, też byśmy dołożyli wszelkich starań, żeby mu pomóc, żeby po tych kilku dniach spędzonych tutaj wyszedł z jakąkolwiek refleksją" – dodał.
Czytaj też:
"TTV je*ać was". Celebryta zwyzywał pracodawcę Czytaj też:
"Jesteś nikim, wypie****aj". Kancelaria Prezydenta reaguje na obelgi
