Dziennikarz wzywa ministra sprawiedliwości. "Zasługuje na taką karę?"

Dziennikarz wzywa ministra sprawiedliwości. "Zasługuje na taką karę?"

Dodano: 
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej"
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej" Źródło: PAP / Wojciech Czuchnowski
Wojciech Czuchnowski z Wyborczej opublikował list otwarty do ministra sprawiedliwości ws. aresztu dla Leszka K.

Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła dziennikarzowi Leszkowi K. zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania broni. Wobec podejrzanego skierowano do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd wydał zgodę na ten środek zapobiegawczy.

Aresztowany dziennikarz jest twórcą niezależnego portalu Reporterzy.online oraz prowadzi kanał w serwisie YouTube. Wcześniej związany był z redakcjami "Rzeczpospolitej", "Wprostu", "Super Expressu" oraz "Dziennika". W ciągu ostatnich dwóch lat publikował materiały dotyczące relacji biznesowych i prawnych posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha i spółki Polnord. W swoich publikacjach formułował wobec polityka zarzuty, wskazując m.in. na jego rzekomy udział w procederze prania brudnych pieniędzy.

Czuchnowski domaga się uwolnienia Leszka K. Apeluje do ministra sprawiedliwości

W przestrzeni publicznej pojawiło się wiele głosów wsparcia dla Leszka K. z różnych stron środowiska medialnego. Niespodziewane zareagował również Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej". Dziennikarz zaapelował wprost do ministra Waldemara Żurka o interwencję w tej sprawie i doprowadzenie do zwolnienia go z aresztu.

"Sprawa aresztowania Leszka K. nie daje mi spokoju" – podkreślił, publikując list otwarty do ministra sprawiedliwości i deklarację poręczenia za aresztowanego dziennikarza.

"Aresztowanie dziennikarza, który w swoich publikacjach jest krytyczny wobec władzy, na tak długi okres (maksymalnie przewidziany w KPK) musi budzić niepokój i liczne wątpliwości. Z Leszkiem K. nie zgadzam się fundamentalnie, często krytycznie oceniałem jego publikacje oraz wnioski jakie wyciągał z uzyskanych na ich potrzeby materiałów. Nie ma to jednak znaczenia, bo obawiam się, że zarzuty dopuszczenia się przez niego gróźb karalnych wobec Komendanta Policji w Piasecznie, mogą być oparte na nieporozumieniu" – czytamy.

"Areszt w Polsce jest od lat nadużywany, często traktuje się go jak zastępczą karę. (...) Areszt to skrajnie surowy i dolegliwy dla sprawcy środek zapobiegawczy. Z aresztu ludzie wychodzą złamani, ze zrujnowanym życiem osobistym i zawodowym. Czy Leszek K. zasługuje na taką karę? Zwracam uwagę, że jest on człowiekiem po ciężkich osobistych przejściach. Areszt może stanowić dla niego realne zagrożenie. Opinia publiczna powinna niezwłocznie poznać uzasadnienie zarówno decyzji Sądu jak i materiał dowodowy zebrany przez Prokuraturę, która wnioskowała o sankcję w postaci aresztu. Na dzisiaj nie wiemy nawet, czy Leszek K. miał adwokata i czy zapewniono mu wszystkie przysługujące mu prawa. Uważam, że Minister Sprawiedliwości powinien osobiście przyjrzeć się tej sprawie. Ze swoje strony jestem gotowy poręczyć za Leszka Kraskowskiego, tak by zmieniono mu sankcję izolacji na mniej dolegliwą" – podkreślił Czuchnowski.

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / X