Polski piłkarz o biedzie. "Tatuś kupował sobie sprzęty za 200 tysięcy"

Polski piłkarz o biedzie. "Tatuś kupował sobie sprzęty za 200 tysięcy"

Dodano: 
Wojciech Szczęsny w Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego
Wojciech Szczęsny w Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego Źródło: YouTube / Kanał Zero
Wojciech Szczęsny gościł w Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego. Otworzył się na temat trudnej relacji z ojcem.

Pod koniec sierpnia ubiegłego roku na Kanale Zero zadebiutował pierwszy odcinek serii "Ognisko u Stana" – cyklu dłuższych rozmów prowadzonych przez dziennikarza w jego ogrodzie. Dotychczas opublikowano cztery wywiady. W ubiegłym roku ukazały się rozmowy z wokalistą Krzysztofem Cugowskim z zespołu Budka Suflera (31 sierpnia) oraz z aktorem Maciejem Musiałem (14 września). Pierwsza rozmowa przekroczyła 362 tys. wyświetleń, druga osiągnęła 276 tys. Wraz z powrotem cieplejszej pogody w Polsce program doczekał się kontynuacji. 1 maja ukazał się odcinek z byłym piłkarzem Wojciechem Kowalczykiem, który oglądało ponad 244 tys. internautów.

W najnowszym odcinku programu, który ukazał się na YouTube w niedzielę 26 lipca, Stanowski spotkał się z Wojciechem Szczęsnym, polskim bramkarzem związanym obecnie z klubem FC Barcelona.

Wojciech Szczęsny w Kanale Zero. Wspomniał łzy matki i zachowanie ojca

Wojciech Szczęsny wrócił w tej rozmowie do bolesnych wspomnień z dzieciństwa. Opowiedział o relacji z ojcem i cierpieniu matki. Maciej Szczęsny, były reprezentant Polski, zaszczepił w synu miłość do piłki nożnej, jednak dziś obaj nie utrzymują kontaktu.

Bramkarz FC Barcelony przywołał wspomnienie, gdy jako uczeń zgubił klucze do mieszkania. Jak przyznał, koszt wymiany zamków był dla jego mamy ogromnym obciążeniem finansowym.

– Zawsze uważałem się za osobę, która liczy pieniądze i one zawsze były dla mnie motywacją. Chciałem wyjść z tego świata. Pamiętam, że kiedyś zgubiłem klucze do domu i moja mama musiała wymienić zamek i przez dwa dni płakała z tego powodu. Ja się strasznie źle z tym czułem. Tatuś kupował sobie wtedy sprzęty muzyczne za 200 tysięcy, ale to już inna sprawa – powiedział Szczęsny.

Piłkarz wyjaśnił, że to właśnie kontrast pomiędzy trudną sytuacją finansową matki a wydatkami ojca najmocniej zapadł mu w pamięć. Wspominał, że niedługo po tej historii ojciec zabrał go na zakupy i wydał na ubrania kilkanaście tysięcy złotych.

– Nie zamierzałem wbić ojcu szpili, ale przypomniała mi się taka sytuacja, która była takim dysonansem w moim życiu. Nigdy nie opowiadałem o tym, że zgubiłem te klucze i mama nie miała pieniędzy na wymienienie tego zamka. Mieszkaliśmy na Grochowie, więc jak ktoś znajdzie twój klucz, to wreszcie otworzy twoje drzwi. I odczuwałem wtedy biedę. Okazuje się, że to nie zawsze stan emocjonalny. I tata wziął mnie na zakupy i kupił mi za kilkanaście tysięcy złotych ubrania. Pomyślałem, że coś jest nie tak. Jedno z drugim mi się bardzo nie zgadzało. To we mnie wzbudziło taką złość, mimo że cieszyłem się z ubrań, i głód pieniądza. Że moja mama nigdy nie będzie płakać z powodu braku pieniędzy – mówił.

Mimo gorzkich wspomnień Szczęsny podkreślił, że nie chce przedstawiać ojca wyłącznie w negatywnym świetle. Zaznaczył, że wiele mu zawdzięcza i nie odbiera mu wpływu na swoje wychowanie.

– To nie jest to, że nie jestem mojemu ojcu za nic wdzięczny i jeśli wyrosłem na porządnego faceta, to też dzięki niemu. Nie mówię, że on jest jakimś potworem – podsumował piłkarz.

Czytaj też:
Skandal wokół serialu TVP. "Jest obraźliwy"
Czytaj też:
Znany dziennikarz stracił pracę. "To nie była moja decyzja"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / Kanał Zero