Na początku września TVP zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstw, wskazując m.in. na osoby dawniej związane z publicznym nadawcą: Danutę Holecką i Martę Kielczyk, obecnie pracujące w prywatnych mediach prawicowych – TV Republika i wPolsce24. Nadawca uznał, że w ramach swojej działalności w tych mediach dopuściły się one naruszeń, powielając lub umożliwiając rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat dziennikarki TVP Joanny Dunikowskiej-Paź, co wywołało wobec niej falę hejtu w sieci.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie ostatecznie wszczęła dochodzenie. – Zostało wszczęte po czynnościach sprawdzających postępowanie przygotowawcze w zakresie art. 212 paragraf 1 i 2 kk. Trwa gromadzenie materiału dowodowego – informował Wirtualne Media rzecznik prokuratury Piotr A. Skiba. Artykuł 212 kk dotyczy zniesławienia. Dunikowska-Paź została już przesłuchana przez śledczych.
Dunikowska-Paź ujawnia nowe informacje
W obszernym wywiadzie dla Wirtualnych Mediów, dziennikarka TVP zdradziła m.in., na jakim etapie jest obecnie ta sprawa.
– Prokuratura, po moim przesłuchaniu, była na etapie ustalania autorów wpisów. To długi proces, ponieważ wymaga zwrócenia się do platform o ich dane, a treści często były usuwane z mediów społecznościowych. Miałam je zabezpieczone, ale i tak utrudnia to dotarcie do autorów – przyznała. – Mam też świadomość, że nie wszystkie konta należały do realnych osób – część mogła być botami. To gąszcz informacji, przez który trzeba się przebić – dodała.
Dziennikarka ujawnia kulisy pracy w Telewizji Polskiej
Jednym z wątków rozmowy był również przekaz Telewizji Polskiej i jej uwikłanie w politykę. Joanna Dunikowska-Paź została zapytana o bezstronność miejsca, w którym pracuje.
– Nigdy nie zgodzę się z taką oceną, że robimy propagandę tym po "drugiej stronie". Najzwyczajniej w świecie uważam, że tak nie jest, że informujemy naszych widzów. Kiedy włączam komputer, przeglądam informacje, nie zalewają mnie nasze "paski informacyjne", jak to było przez osiem lat. Te zarzuty uważam za bardzo krzywdzące – oceniła.
Nie widziała również uzasadnienia dla stwierdzenie, że zapowiadana "czysta woda" zrobiła się mętna. – Dlaczego mętna? Mówimy o przekazie? – pytała.
– Chcę, żeby to bardzo mocno wybrzmiało: nie realizuję żadnych poleceń politycznych i nikt z polityków nie wskazuje moich zadań czy kierunków mojej pracy. (...) Nikt na mnie politycznie nie wpływa. Nie dostaję wskazówek dotyczących tego, jak mam zapowiedzieć dany materiał, prowadzić rozmowę. To zawsze moja decyzja i odpowiedzialność – zapewniła.
Czytaj też:
Gwiazdor TVN drwi ze znanej dziennikarki. "Transfer tysiąclecia"Czytaj też:
Gwiazda muzyki odrzucona przez TVP. "Ogromna strata"
