Wiesław Chełminiak || Antyklerykał Bellocchio prawi o bankructwie moralnym kurii rzymskiej. Niechlubny epizod z połowy XIX w. posłużył włoskiemu reżyserowi za pretekst do histerycznego w tonie ataku na katolicyzm.
Edgardo Mortaro, jeden z dziewięciorga dzieci Żyda z Bolonii, został potajemnie ochrzczony przez służącą (tutaj przedstawioną jako puszczalska, złodziejka i kompletna idiotka). Wieść o tym dociera do papieża, który rozkazuje odebrać chłopaka rodzicom i wychować go na wzorowego chrześcijanina, czyli księdza.