Hanna Lis chce zmienić nazwisko. "To nie jest już moja historia"

Hanna Lis chce zmienić nazwisko. "To nie jest już moja historia"

Dodano: 
Hanna Lis
Hanna Lis Źródło: PAP / Stach Leszczyński
Hanna Lis rozważa powrót do panieńskiego nazwiska. Opowiedziała, dlaczego nie zrobiła tego wcześniej.

Hanna Lis ma za sobą dwa rozwody, ale nadal używa nazwiska byłego męża, Tomasza Lisa. Niewiele osób kojarzy, że przed ślubami nazywała się Kedaj. Jak przyznała w rozmowie z Mateuszem Hładkim w podcaście "Zbliżenie. Mówię Wam", już wcześniej myślała o powrocie do nazwiska rodowego. Teraz ponownie bierze taką możliwość pod uwagę.

Hanna Lis chce zmienić nazwisko. Lis już jej nie pasuje

"Chciałam już (...) po pierwszym rozwodzie, ale tak się nie stało i bardzo mocno to rozważam teraz (...). Po prostu to nie jest już moja historia. Rozstałam się z moim byłym mężem wiele lat temu" — podkreśliła.

Za decyzją o pozostaniu przy dotychczasowym nazwisku stały między innymi kwestie zawodowe. Hanna Lis przez lata budowała swoją pozycję w mediach właśnie pod tym nazwiskiem. Jak zdradziła, otoczenie zwracało jej uwagę, że jego zmiana mogłaby wiązać się z koniecznością ponownego budowania rozpoznawalności.

"To nie jest tak, że ja nie chcę [wrócić do panieńskiego nazwiska], bo ja kocham moje nazwisko panieńskie (...), ale z drugiej strony bardzo wiele osób mówi: "Słuchaj, zbudowałaś jakąś swoją tożsamość, jakąś, nie lubię tego pojęcia, markę, ludzie cię znają jako Hanna Lis". De facto byłoby to trochę zaczynaniem od nowa. Aczkolwiek ja teraz mniej się tym przejmuję" – stwierdziła.

Dziennikarka o życiu między Polską a Hiszpanią

W podcaście pojawił się również wątek zagranicznych wyjazdów dziennikarki. Hanna Lis ma swoje miejsce w Hiszpanii, ale nie określa swojej sytuacji jako życia na dwa domy. Jak wyjaśniła, większość czasu spędza w Polsce, a długość pobytów za granicą zależy od okoliczności i możliwości zawodowych.

"Aczkolwiek rzeczywiście mam swoje miejsce w Hiszpanii, do którego jeżdżę. Czasami jest tak, że wyjeżdżam na tydzień, a potem się okazuje, że mogę wrócić po miesiącu (...). Mam taką pracę, którą mogę wykonywać też online (...). To jest fantastyczne, bo jestem w Polsce, którą kocham, ale też kocham to południe Europy. Dorastałam we Włoszech, więc dla mnie ten basen Morza Śródziemnego zawsze był domem tak naprawdę" – dodała.

Czytaj też:
Burza po fałszywej informacji w TVP. "Nie damy się zastraszyć"
Czytaj też:
"To chyba materiał dla UOKiK". Stanowski nie mógł się powstrzymać

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: TVN/Dzień dobry TVN