Anna Lewandowska chętnie pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojego życia. Na jej profilach można znaleźć zarówno relacje z treningów i zawodowych przedsięwzięć, jak i prywatne momenty. Ostatnio podczas nagrywania materiału na Instagramie doszło do zabawnej sytuacji z udziałem jednej z córek trenerki. Uwagę Lewandowskiej przykuły sztuczne paznokcie dziewczynki, a jej komentarz mógł rozbawić obserwatorów.
Anna Lewandowska szybko zareagowała. Córka zniknęła z kadru
Życie rodziny Lewandowskich w ostatnich miesiącach uległo zmianie. Po zakończeniu gry Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie piłkarz przeniósł się do Chicago Fire. Dla jego najbliższych oznaczało to konieczność odnalezienia się w nowym otoczeniu. Anna Lewandowska otwarcie mówiła o emocjach związanych z przeprowadzką do USA. Jedną z jej największych obaw było to, jak zmianę miejsca zamieszkania zniosą córki. Trenerka nie zamierza jednak rezygnować ze wszystkich dotychczasowych aktywności. Wciąż bywa między innymi w Warszawie i Hiszpanii, a w mediach społecznościowych regularnie relacjonuje wybrane momenty swojej codzienności.
Podczas jednej z ostatnich instagramowych relacji Lewandowskiej niespodziewanie w kadrze znalazła się jej 6-letnia córka. Trenerka szybko zauważyła szczegół, który zwrócił jej uwagę: dziewczynka miała na dłoniach sztuczne paznokcie, w stylu Halloween.
Reakcja Lewandowskiej była natychmiastowa. Najwyraźniej przewidując, że manicure może stać się tematem komentarzy internautów, którzy obserwują jej media społecznościowe, postanowiła zareagować z przymrużeniem oka.
"Chowaj mi te pazury. Nie możemy pokazywać takich rzeczy, bo będzie potem mówione, co wy macie na pazurach. Nie pokazuj, nie pokazuj" – powiedziała do córki.
Czytaj też:
Reportaż w TVN wywołał burzę. KRRiT reaguje na setki skarg Czytaj też:
Artystka przekazała złe wieści o zdrowiu. "Już nie mogę czytać"
