Szymon "Książulo" Nyczke stworzył własną pizzę mrożoną sygnowaną marką "Muala". W najnowszym filmie na YouTubie pokazał kulisy jej powstawania, zdradził, jakie smaki pojawią się na sklepowych półkach, a także ujawnił, gdzie produkt jest produkowany. Nie zabrakło również emocji. Youtuber ostro zareagował na przeciek dotyczący premiery.
Pizza z twarzą Książula w Żabce. Youtuber się wściekł
Od kilku dni w internecie pojawiały się informacje, że Książulo przygotowuje własną pizzę, która ma trafić do jednej z największych sieci sklepów spożywczych w Polsce. W niedzielę twórca postanowił sam odsłonić kulisy projektu. "Ponad rok pracy nad pizzą, nad składnikami, grubością, tłustością i puszystością ciasta pizzy Muala" – powiedział.
Twórca zdradził, że jego pizza będzie wyróżniać się między innymi dużą ilością sera. W jednym produkcie znajduje się aż 110 g sera oraz około 12 plasterków salami. Premiera została zaplanowana na środę 7 października. Początkowo konsumenci będą mogli wybrać jeden z dwóch wariantów: pepperoni oraz pizzę serową z jalapeño.
Książulo ujawnił także, że choć początkowo chciał, aby produkt powstawał w Polsce, ostatecznie produkcja odbywa się na Słowacji. "Chcieliśmy, żeby to powstawało w Polsce, ale technologicznie nie mogliśmy dojść do tej powtarzalności i jakości, którą chcieliśmy uzyskać. (…) Produkcja w Słowacji to nie jest szukanie tańszej opcji, tylko po prostu technologia, którą tam nam zaoferowali" – powiedział.
W filmie nie zabrakło także komentarza dotyczącego wcześniejszego ujawnienia informacji o projekcie. "Ja pi...lę dokładnie teraz, jak to nagrywam, ktoś nagrał tiktoka i jest przeciek. W Żabce pracuje podobno 70 tys. osób. Wiedziałem, że to się stanie. (…) Ale się wk...iłem..." – stwierdził.
Youtuber odniósł się również do komentarzy internautów przypominających jego wcześniejsze deklaracje dotyczące współprac z branżą spożywczą. "Chciałbym, żeby to wybrzmiało – to nie jest współpraca reklamowa z Żabką. To nie jest promocja Żabki (choć mimochodem jest), ale to jest mój produkt, do którego mam prawa, i po prostu zdecydowałem się go puścić do Żabki. To nie jest reklama ich produktu, bo on jest mój"– dodał.
Burza w sieci. "To już nie jest historia skromnego chłopaka z blokowiska"
W sieci pojawiło się wiele komentarzy dotyczących nowego biznesu Książula.
"Oficjalnie Książulo wjeżdża z mrożonką (której sam nie lubi – video) za 25 zł – mega autentyczny produkt. Za tę cenę to można zjeść kebaba, a nie odgrzewany placek. Brak współprac spożywczych chyba już nieaktualne, a tyle tłumaczenia się z tego Popeyes" – pisze na X Sknerus.
"Książulo tłumaczy, że chciał stworzyć własną pizzę, a Żabka odpowiada za dystrybucję. Producentem mrożonki jest Quality Prime sp. z o.o., nad którą jest spółka zarejestrowana w Estonii (pewnie dla celów podatkowych). Specjalizuje się we wprowadzaniu na rynek „własnych” produktów sygnowanych twarzami i pseudonimami influencerów. Biznes jak biznes, każdy może oceniać jak chce. Ale to już nie jest historia skromnego chłopaka z warszawskiego blokowiska" – skomentował Patryk Słowik.
"Po latach budowania ogromnego community, krytykowania (czasem chwalenia) wszystkiego, co da się zjeść, oraz podlewania swojego contentu sporą dawką kontrowersji, Książulo postanowił w końcu spieniężyć swoje (monstrualne) zasięgi. Został twarzą pizzy. (…) Cała machina będzie napędzała się sama. Wygrywa Żabka. Wygrywa Książulo. Przegrywa jedynie nasz żołądek, który będzie musiał potem ten syf trawić" – ocenił Wojtek Kadryś.
Czytaj też:
"Oni już całkiem oszaleli". Burza po kpinach z prezydenta w TVP Czytaj też:
"Czuję ich tęsknotę". Pierwsze takie odznaczenie w historii
