Znany muzyk rozpłakał się na scenie. "Czuję, jakby odwracali się ode mnie"

Znany muzyk rozpłakał się na scenie. "Czuję, jakby odwracali się ode mnie"

Dodano: 
Piosenkarz Ed Sheeran
Piosenkarz Ed Sheeran Źródło: PAP / JUSTIN LANE
Ed Sheeran popłakał się na koncercie w Filadelfii. Opowiedział o trudnym tygodniu i kryzysie na trasie.

Ostatnie dni przyniosły poważny kryzys wokół amerykańskiej części trasy koncertowej Eda Sheerana. Wszystko zaczęło się od występu Macklemore'a w New Jersey. Raper, który od dawna publicznie wspiera Palestyńczyków, podczas koncertu mówił o sytuacji mieszkańców Gazy i Zachodniego Brzegu oraz ze sceny powiedział: "Free Palestine". Po jego występie właściciele części stadionów mieli zagrozić odwołaniem kolejnych koncertów, jeśli Macklemore pozostanie w składzie trasy. Ostatecznie raper został z niej usunięty. Sheeran tłumaczył później, że decyzję podjęli promotorzy trasy w związku z presją ze strony obiektów.

Usunięcie Macklemore'a wywołało efekt domina. Z dalszego udziału w trasie zrezygnowali Finneas, Aaron Rowe oraz duński zespół Lukas Graham. Wycofała się również irlandzka grupa Beoga, która występowała podczas koncertów Sheerana. Finneas, starszy brat i wieloletni współpracownik popularnej wokalistki Billie Eilish, swoją decyzję uzasadnił sprzeciwem wobec uciszania artystów wypowiadających się w obronie osób, które uważają za prześladowane.

Ed Sheeran rozpłakał się na scenie. "Przyjaciele, rodzina i znajomi odwracali się ode mnie"

19 września Sheeran wyszedł na scenę w Filadelfii bez supportu. Wokalista wyraźnie się wzruszył i ze łzami w oczach przyznał, że przez ostatnie dni nie był pewien, czy trasa będzie kontynuowana.

– Naprawdę nie wiedziałem, czy ta trasa dojdzie do skutku. W takich sytuacjach człowiek przekonuje się, kto jest jego prawdziwym przyjacielem. To był dziwny tydzień. Mam wrażenie, że wszystko potoczyło się błyskawicznie – powiedział ze sceny.

Najbardziej emocjonalny moment przemówienia nastąpił, gdy artysta opowiedział o swoim poczuciu osamotnienia. Przyznał, że w ostatnich dniach miał wrażenie, jakby część jego najbliższego otoczenia odwracała się od niego.

– Czuję, jakby przyjaciele, rodzina i znajomi odwracali się ode mnie. Ale gdy patrzę na to, co czeka mnie pod koniec tygodnia, widzę 50 tys. osób, które mnie nie opuściły. Ludzie mogą mówić, co chcą, ale ja robię to dla was. Kocham was. Kocham to, co robię – wyznał.

Czytaj też:
"Chcą mnie uciszyć". Znany muzyk usunięty z trasy koncertowej
Czytaj też:
Ed Sheeran przerwał milczenie. "To, co dzieje się w Gazie, jest nie do usprawiedliwienia"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: TMZ