Jan Frycz przez lata należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów. Widzowie pamiętają go zarówno z popularnych produkcji filmowych i telewizyjnych, jak i licznych ról teatralnych. Mimo poważnych problemów zdrowotnych do końca pozostawał aktywny zawodowo. W poniedziałek, 7 września, odbyło się ostatnie pożegnanie aktora. Jan Frycz spoczął na warszawskich Starych Powązkach. Uroczystość zgromadziła rodzinę, przyjaciół oraz osoby ze świata kultury.
Olga Frycz apeluje po śmierci ojca
Po pogrzebie głos zabrała Olga Frycz. Aktorka i córka zmarłego artysty opublikowała w mediach społecznościowych apel dotyczący publikowania zdjęć i nagrań z uroczystości. Szczególną uwagę zwróciła na materiały, na których można rozpoznać jej córki. Frycz na co dzień dba o prywatność swoich dzieci i świadomie nie pokazuje publicznie ich pełnego wizerunku. Teraz poprosiła media oraz redakcje o uszanowanie jej decyzji.
"Bardzo proszę media i redakcje publikujące materiały z uroczystości pogrzebowych mojego taty o uszanowanie prywatności moich córek" – czytamy.
"Mam świadomość, że uroczystość była transmitowana na żywo i nie odnoszę się do samej transmisji. Chodzi mi o zdjęcia i filmy publikowane na portalach internetowych i w mediach społecznościowych, na których widoczny jest pełny, rozpoznawalny wizerunek moich córek" — napisała aktorka.
Aktorka zwróciła uwagę, że dla jej rodziny był to szczególnie trudny i osobisty moment, dlatego zależy jej na zachowaniu prywatności dzieci.
"Świadomie nie upubliczniam ich pełnego wizerunku, dlatego uprzejmie, ale stanowczo proszę o usunięcie takich zdjęć lub zanonimizowanie twarzy moich córek. Proszę o uszanowanie mojej decyzji jako mamy oraz prawa moich dzieci do prywatności, szczególnie w tak osobistym i trudnym dla naszej rodziny okresie" — zaapelowała do mediów.
Czytaj też:
Triumf Stanowskiego? Są nowe wyniki Czytaj też:
Program działacza PiS znika z TV Republika. Zmieni stację?
