Burza po koncercie znanego muzyka. "Patotwór, patorodzice", "Obudźcie się!"

Burza po koncercie znanego muzyka. "Patotwór, patorodzice", "Obudźcie się!"

Dodano: 
Piosenkarz Konrad "Skolim" Skolimowski
Piosenkarz Konrad "Skolim" Skolimowski Źródło: PAP / Michał Meissner
Występ Skolima, śpiewającego wulgarną piosenkę z dziećmi na scenie, wywołał burzę. Głos zabrała psychiatra.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z koncertu Skolima, podczas którego wokalista wykonywał utwór "Kamikaze", pełen erotycznych aluzji i wulgarnych sformułowań. Fragment występu oraz zdjęcie muzyka stojącego na scenie w otoczeniu dzieci opublikował profil ASZ Dziennik.

Skolim w ogniu krytyki. Wulgaryzmy i erotyczne teksty na scenie pełnej dzieci

Nagranie wywołało reakcję artysty kabaretowego, komika i prezentera Mariusza Kałamagi, który udostępnił materiał i ostro skomentował występ. "Skolim z dziećmi na rękach śpiewa: "Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę. Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy poje**ne". Co za rzyg i te jego wszystkie ckliwe wypowiedzi o wartościach, jakie wyniósł z domu. Patotwór, patorodzice. Stop skolimoskopii" – napisał.

Wśród publiczności koncertów Skolima znajdują się również dzieci i młodsi nastolatkowie. Do tego zjawiska odniosła się psychiatra Maja Herman. W swoim materiale zaznaczyła, że celowo nie pokazywała wizerunków dzieci bawiących się na scenie, aby chronić ich prywatność.

Psychiatra grzmi. "Dorośli, obudźcie się!"

Lekarka zwróciła uwagę na kontrast pomiędzy pogodną, taneczną formą utworów Skolima a ich dosłownymi tekstami. Jej zdaniem najmłodsi odbiorcy mogą przyswajać erotyczne treści bez świadomości ich znaczenia i kontekstu.

Herman określiła takie przekazy mianem "pseudo-różowych treści". W jej ocenie problemem jest nie tylko sama treść piosenek, ale również publikowanie w internecie nagrań, na których dzieci śpiewają utwory zawierające seksualne odniesienia. Psychiatra ostrzega, że może to prowadzić do utrwalania ich seksualizującego wizerunku w sieci.

Według Herman zbyt wczesny kontakt z dosłownymi treściami dla dorosłych może wpływać na sposób, w jaki dzieci kształtują język, rozumieją granice i postrzegają relacje. Psychiatra podkreśliła, że odpowiedzialność za dobór treści, z którymi stykają się dzieci, spoczywa przede wszystkim na dorosłych.

"Mam apel do dorosłych, którzy pozwalają dzieciom w wieku 7–14 lat chodzić na koncerty Skolima: nie płaczcie później, że wasze dzieci prezentują różnego rodzaju niepokojące zachowania" – podkreśliła.

Herman zaapelowała również, aby rodzice bardziej interesowali się muzyką i idolami swoich dzieci, zamiast całą odpowiedzialność za ich kontakt z nieodpowiednimi treściami przenosić na internet czy smartfony.

"Dorośli, obudźcie się! Przestańcie zrzucać całą odpowiedzialność na "zły internet" i "złe telefony". Zacznijcie słuchać tego, czego słuchają wasze dzieci, oraz aktywnie uczestniczyć w wyborze ich idoli" – dodała.

Czytaj też:
"Niech Pan zagai". Posłanka apeluje do Stanowskiego
Czytaj też:
Seria odejść z Newsmax Polska. Znika kolejne nazwisko

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl