Zwrot ws. kultowego programu Polsatu? Zaskakujące słowa Miszczaka

Zwrot ws. kultowego programu Polsatu? Zaskakujące słowa Miszczaka

Dodano: 
Dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak
Dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak Źródło: PAP / Leszek Szymański
Ten program nie zniknął, zniknął tylko z dużej anteny – powiedział dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak, pytany o "Interwencję".

Pod koniec lipca media obiegła informacja, że Polsat kończy emisję programu "Interwencja". "Blisko ćwierć wieku obecności programu na antenie to wyjątkowe osiągnięcie. Jednakże nadszedł moment na decyzję o zakończeniu emisji programu, ponieważ dotychczasowa formuła »Interwencji« wyczerpała swój potencjał" – przekazano w komunikacie.

W ostatnich dniach stacja podjęła kolejną ważną decyzję dotyczącą swojej ramówki. Nadawca oficjalnie potwierdził zakończenie emisji programu "Państwo w państwie", który przez 15 lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych formatów publicystyczno-interwencyjnych.

Branżowy portal Press.pl podał, że zespoły redakcyjne programów zostaną rozwiązane, jednak część osób ma otrzymać propozycję dalszej współpracy z Polsat News. Chodzi o format "Polsat News ujawnia". Według ustaleń serwisu, do jego redakcji dołączą: Rafał Zalewski, Leszek Dawidowicz i Jan Kasia. Magazyn wróci do ramówki jesienią i będzie emitowany w niedziele o godz. 21:00.

Polsat zmienił zdanie? Miszczak: To jest tylko rekonstrukcja

– Ten program ["Interwencja" – przyp. red.] nie zniknął, zniknął tylko z dużej anteny. Kiedyś, jak ten program się pojawił na dużej antenie, nasza grupa miała tylko jeden kanał. Podobnie było w TVN-ie, podobnie było w innych telewizjach: trochę newsów, trochę rozrywki, trochę publicystyki. Może sport, jak kogoś było na to stać. Teraz, kiedy mamy kilka kanałów newsowych i tylko jeden rozrywkowy duży, to po prostu na tej dużej antenie będzie więcej rozrywki. A programy specjalistyczne, takie jak publicystyka, idą do innych kanałów – tłumaczył w rozmowie z serwisem Jastrząb Post Edward Miszczak, dyrektor programowy Polsatu. – To jest tylko rekonstrukcja, porządkowanie grupy – dodał.

– Zostawiliśmy na dużej antenie jedynie informacje. Myślę, że one też kiedyś z dużej anteny znikną i będzie sama rozgrywka. Kanały informacyjne mają swój klimat, swoich ludzi. Ludzie traktują je jako towarzysza życiowego, są cały dzień z tym kanałem – stwierdził Miszczak.

Jego słowa stoją w sprzeczności z wcześniejszymi komunikatami stacji, gdzie była mowa o "zakończeniu emisji" i "wyczerpanej formule". Co więcej, w ostatnim odcinku "Interwencji", który został wyemitowany 31 lipca, prowadzący – Michał Bebło i Rafał Zalewski – pożegnali się z widzami. – Dziękujemy państwu za 23 lata wspólnych interwencji – mówił Bebło. – Mówi się, że ostatni zawsze gasi światło. Dzisiaj mnie przypadła ta smutna powinność, dlatego pozwolę sobie zakończyć słowami wiersza Agnieszki Osieckiej: "To i to, szyk i bzik. Rapete, papete – pstryk" – powiedział Zalewski, a po jego słowach światło w studiu zgasło.

Czytaj też:
Gawryluk poprowadziła debatę w Pałacu. "Każdy ma prawo oceniać, jak chce"
Czytaj też:
Gwiazda znika ze śniadaniówki Polsatu. "Mam już projekt"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Jastrząb Post