Skolim reaguje na "kiełbasianego króla". "Życzę zdrowia"

Skolim reaguje na "kiełbasianego króla". "Życzę zdrowia"

Dodano: 
Skolim
Skolim Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Konrad Skolimowski, czyli Skolim, odpowiedział na krytykę ze strony polskiej wokalistki.

Ostra wypowiedź Skolima o artystach odbiła się szerokim echem w sieci. "Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś ku**y i ćpunów" – stwierdził muzyk. Za te słowa skrytykowała go m.in. Dorota "Doda" Rabczewska. – Nie spodziewałam się po nim tego, wydawało mi się, że ma trochę więcej empatii, nie wiem może był pod wpływem czegoś — powiedziała na Instagramie. – Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli – dodawała.

Skolim: W ogóle mnie to nie zabolało

W rozmowie z Dominikiem Pajewskim wokalista odniósł się do krytyki koleżanki z branży. Dziennikarz zapytał go wprost, czy zabolało go nazwanie przez Dodę "kiełbasianym królem".

– W ogóle nie. Gdyby mi to powiedziała mama, ojciec to tak. Natomiast ja na te wszystkie złe słowa reaguję pozytywnie. Zdrowia jej życzę, wszystkiego co najpiękniejsze. Uważam, że nie żyję na sensacjach, żyję na muzyce, żyję w swoim świecie. Wychodzę do ludzi, do każdego pozytywnie – skomentował.

Dalej szczegółowo wyjaśnił, skąd wzięła się u niego tak ostra reakcja na emerytury dla artystów. – Słowa, które powiedziałem, to był też akt mojego wk******ia, bo widzę na koncertach ile jest dzieciaków niepełnosprawnych, ile osób, że tak powiem, [robi] zbiórki ostatnio, ile akcji w Polsce jest. Też biorę udział w tych zbiórkach bardzo często i czy mama moja, czy babcia, czy przelewy robią, czy do sklepu przyjeżdżają "pani Grażynko na licytację, czy możemy". (...) Ja też się staram, także czyste sumienie mam w tej materii – tłumaczył muzyk.

Skolimowski podkreślił równocześnie, że jego zarzuty nie były skierowane do doświadczonych aktorów czy muzyków seniorskich, a do konkretnej grupy ludzi. – No wiadomo, że każdy chciałby za swoją pasję, którą daje dla ludzi, też mieć gratyfikację. Natomiast moje słowa dotyczyły tych artystów, którzy przebalowali, tak jak powiedziałem, przechlali swoje kariery. Ja nie mówię o aktorach emerytach czy o muzykach emerytach, tylko jasno sprecyzowałem grupę docelową. Ci, którzy przebalowali swoją karierę, nie myśląc o przyszłości, tylko żyjąc chwilą w pewnego rodzaju amoku. Albo do ludzi młodych, którzy jeszcze, że tak powiem, nie zabłysnęli niczym, tylko ktoś wyda utwór czy namaluje obraz i już siebie nazywa artystą – podsumował wokalista.

Czytaj też:
"Nie sądzisz, że nas podp***ala?" Ujawniono akt oskarżenia piosenkarki

Źródło: YT/Polsat Box Go