"Emerytura nie wystarcza". Artur Barciś mówi, co zamierza

"Emerytura nie wystarcza". Artur Barciś mówi, co zamierza

Dodano: 
Aktor i reżyser Artur Barciś
Aktor i reżyser Artur Barciś Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Aktor Artur Barciś przyznał, że nie zamierza przechodzić na zawodową emeryturę, ponieważ świadczenie, które otrzymuje, nie pozwala mu utrzymać dotychczasowego poziomu życia. Jak podkreślił, chce pracować tak długo, jak będzie to możliwe.

Nie traktuję swojego zawodu jako przykrego obowiązku, który chciałbym jak najszybciej porzucić. Kocham to, co robię. Dla mnie to nie tylko praca, ale styl i sens życia. Dopóki będę czuł się potrzebny oraz sprawny, dopóty będę grał – stwierdził Barciś, cytowany przez "Super Express".

Ocenił, że wysokość jego emerytury jest "przyzwoita". – Po prostu dostałem taką, na jaką zasłużyłem – powiedział. – Pracowałem na nie przez wiele lat i uczciwie płaciłem składki, więc mi się należą – dodał.

Barciś szerze o emeryturze. "Nie wystarcza"

Jednocześnie podkreślił, że świadczenie mu nie wystarcza. – Ponieważ jednak wciąż aktywnie pracuję jako aktor i reżyser, nie mam żadnych problemów finansowych – oznajmił Barciś.

Wskazał, że wciąż występuje w teatrze, gra w filmach i serialach oraz bierze udział w spotkaniach z publicznością. Dodał, że aktywność zawodowa daje mu nie tylko dochody, ale także satysfakcję i poczucie spełnienia.

69-letni aktor od ponad czterech dekad jest związany z warszawskim Teatrem Ateneum. Szeroką popularność przyniosły mu role Tadeusza Norka w serialu "Miodowe lata" oraz Arkadiusza Czerepacha w serialu "Ranczo".

Czytaj też:
Aktor znany z "Rancza" pochwalił się metamorfozą. "Bez zastrzyków"

Źródło: Super Express