We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Dokument został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i zakłada, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Ponadto będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu.
W czwartek, w rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Kanale Zero, głos na ten temat zabrał kontrowersyjny poeta Jaś Kapela. – Zastanawiam się, dlaczego kasjerka w Lidlu jest bardziej uprzywilejowana i zarabia więcej na kasie niż ja po 15 latach pracy intelektualnej – usłyszeli widzowie w pewnym momencie rozmowy.
Jakub Żulczyk grzmi na Krzysztofa Stanowskiego. Poszło o Jasia Kapelę
Dobór gościa nie spodobał się pisarzowi Jakubowi Żulczykowi.
"Dlaczego uparcie robicie z Kapeli twarz polskiej kultury i wmawiacie ludziom, że jest jedynym artystą w Polsce, który korzysta z dotacji ministerialnych? Państwo wspiera tysiące wartościowych inicjatyw, spektakli, wystaw, publikacji, filmów. Dyskusja o zasadności danych rozwiązań prawnych to jedno. Uparte dyskredytowanie całego środowiska i samej idei dotowania kultury przez państwo przez przypinanie mu gęby pojedynczego prowokatora to drugie. Mógłbym wypisać tu dziesiątki nazwisk ludzi, którzy stworzyli świetne filmy, książki, komiksy. Ale oni nie walczą we freakfightach. Wystarczy rzucania nas na żer opinii publicznej" – napisał.
Szybko doczekał się odpowiedzi twórcy Kanału Zero.
"Osobiście w ogóle nie traktuję Jasia Kapeli jako przedstawiciela środowiska kultury, niemniej jest on przedstawicielem toksycznej narośli na środowisku kultury, którą to narośl nasza klasa polityczna — także w osobie ministra — dokarmia i broni. To ministerstwo i jego resort sprawiły, że Kapela jest uczestnikiem tej debaty. I to do nich możesz mieć o to pretensje. Nikt nie walczy z kulturą w Kanale Zero, walka idzie z marnotrawieniem lub wręcz wyprowadzaniem środków z budżetu pod przykrywką kultury. Nie krytykujemy wspierania wartościowych inicjatyw — wytykamy zwykłe złodziejstwo (...). Sam powinieneś walczyć z podpinaniem się pod kulturę tylko w celu drenażu państwowej kasy, bo to jest to, co w pierwszej kolejności szkodzi artystom" — stwierdził Stanowski.
Na tym jednak dyskusja się nie zakończyła.
"Tylko naprawdę, Krzysiek, nie widzisz, jaki jest efekt tej narracji i wpychania widzom Kapeli do gardeł? Nie czytasz komentarzy, nie widzisz, że wśród oglądających cię milionów ludzi wychodzimy na bezwartościowych darmozjadów? Naprawdę ludzie nie czytają twojego spinu tak, że każda złotówka na kulturę z budżetu jest złodziejstwem? Nie myślisz tak? Co właściwie myślisz? Że kultura powinna być w pełni urynkowiona? Spoko, ja to przetrwam, ale ja nie chcę, by jedynymi pisarzami byli Żulczyk z Bondą i Mrozem" – odpowiedział pisarz.
"Myślę, że tworzysz w tym momencie alternatywną wersję zdarzeń. Tu nie ma dyskusji o dotacjach na kulturę, nie ma dyskusji o filharmoniach, teatrach, konkursach, jest natomiast dyskusja o wyłudzeniach. Nikt nie walczy z kulturą – to jakaś projekcja z Twojej strony" – nie odpuszczał dziennikarz.
Czytaj też:
Jaś Kapela: Dlaczego kasjerka na kasie zarabia więcej niż ja?Czytaj też:
Stanowski nie wytrzymał. "Jak mnie to już wkur**a"
