"Zwykłe draństwo". Dziennikarz TVP grzmi na inną redakcję

"Zwykłe draństwo". Dziennikarz TVP grzmi na inną redakcję

Dodano: 
Logo TVP na siedzibie stacji przy ul. Woronicza w Warszawie
Logo TVP na siedzibie stacji przy ul. Woronicza w Warszawie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dziennikarz TVP Sport Mateusz Fudala oskarża redakcję Przeglądu Sportowego Onetu o skopiowanie jego materiału.

Dziennikarz TVP Sport Mateusz Fudala zwrócił uwagę, że na łamach Przeglądu Sportowego Onet (RASP) opublikowano tekst o walce Roberta Parzęczewskiego, który – jego zdaniem – w dużej mierze pokrywa się z materiałem, jaki sam wcześniej przygotował na ten temat. Jak ocenił, sytuacja jest niedopuszczalna i określił ją jako "zwykłe draństwo".

Dziennikarz TVP grzmi na Przegląd Sportowy Onetu. "Ręce opadają"

23 maja na stronie TVP Sport ukazał się jego artykuł zatytułowany "Robert Parzęczewski przegrał z Lucą D'Ortenzim walkę o pas mistrza Europy. Porażka przez techniczny nokaut [WIDEO]", opisujący pojedynek polskiego pięściarza z Lucą D’Ortenzim we Włoszech.

Następnego dnia dziennikarz Mateusz Fudala odniósł się do sprawy w serwisie X, twierdząc, że tekst opublikowany w Przeglądzie Sportowym Onet – podpisany przez Marcina Gałązkę – jest niemal identyczny z jego publikacją dla TVP Sport. Według niego, powielono kolejność zdań, sformułowania oraz cytaty, wprowadzając jedynie drobne zmiany redakcyjne i skróty. Zwrócił też uwagę na podobieństwo tytułów, podkreślając, że całość sprawia wrażenie przeredagowania przy użyciu narzędzi automatycznych.

Dziennikarz dodał również, że jego zdaniem sytuacja pokazuje brak szacunku do pracy innych twórców i że jeśli środowisko samo nie będzie dbać o standardy, trudno oczekiwać tego od innych.

"Ręce opadają. Na stronie @przeglad ukazał się tekst o walce Roberta Parzęczewskiego, który jest kalką mojego artykułu dla @sport_tvppl. Tekst, pod którym podpisał się Marcin Gałązka jest niemal 1 do 1 skopiowany ze strony TVP – ta sama kolejność zdań, te same zwroty, te same cytaty, tylko szyk trochę zmieniony i przykrócone. Nawet tytuł jest podobny. Co za niesamowity zbieg okoliczności! To wygląda tak, jakby ktoś przy pomocy AI przerobił i skrócił tekst, a potem to opublikował. Dla mnie to jest zwykłe draństwo. Ludzie, jak sami nie zaczniemy się szanować, to trudno, by inni nas szanowali" – napisał na platformie X, zamieszczając dwa screeny: pierwszy ze swojego tekstu, drugi – z PS Onet.

twitterCzytaj też:
Kolejne pieniądze na TVP. Kilkaset milionów od państwa
Czytaj też:
Znany muzyk usłyszał wyrok. Rozpłakał się w sądzie

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl