Marcela Leszczak i Michał Koterski poznali się kilka lat temu na premierze jednego ze spektakli. Zaręczyli się po upływie zaledwie kilku miesięcy. Niedługo później na świat przyszedł ich syn Fryderyk. W ich związku, jakiś czas temu, pojawił się jednak kryzys, a, podczas chwilowego rozstania, Koterski spotykał się z Dagmarą Brzyzek. Gdy ponownie się zeszli, aktor jeszcze raz oświadczył się swojej partnerce. Nic jednak nie było wiadomo o ich ślubnych planach. Na początku 2024 roku para poinformowała w mediach społecznościowych, że są już po ślubie. 14 stycznia na ich Instagramach ukazało się wymowne zdjęcie. Widać na nich ich ręce ze złotymi obrączkami na palcach. "Stało się" – pisała Leszczak, dodając emotikonę z czerwonym sercem.
W połowie 2025 roku w mediach pojawiło się wiele nieoficjalnych doniesień o rozstaniu pary. We wrześniu znalazły one potwierdzenie w rzeczywistości i para oficjalnie poinformowała o rozwodzie.
Zaskakujące wyznanie Marceli Leszczak
Przy okazji swoich urodzin Marcela Leszczak opublikowała w mediach społecznościowych wyjątkowo osobiste wyznanie.
"Pierwszy raz od wielu lat naprawdę mam co świętować w swoje urodziny – nie dla samej idei świętowania. Ostatnie lata były dla mnie cichą walką, której nie było widać na zdjęciach, w relacjach czy w codziennym "wszystko dobrze". Dziś chcę podzielić się czymś bardzo osobistym, bo może ktoś właśnie potrzebuje przeczytać, że nawet po najciemniejszym czasie można wrócić do siebie" — napisała.
Była żona Michała Koterskiego ujawniła, że w ostatnich latach zmagała się z poważnymi problemami psychicznymi.
"Po pięciu latach walki z ciągłymi lękami i depresją zeszłam całkowicie z farmakoterapii i jestem wolna od dziewięciu dni. Nigdy nie miałam w to wiary, że mi się uda! Zanim do tego doszło, musiałam wprowadzić bardzo dużo zmian w swoim życiu, które były również bolesne. Ale dziś jestem w pełni świadoma, sprawcza, niezależna emocjonalnie i spokojna. Potrafię odejść od tego, co mnie niszczy i nauczyłam wybierać siebie bez poczucia winy. Nie potrzebuję już "miłości", żeby czuć swoją wartość, a każdego dnia uczę się nie przeglądać w oczach innych" – dodała.
"Dokładnie rok temu, tuż przed moimi urodzinami, powiedziałam "odchodzę", nie mając pojęcia dokąd zaprowadzi mnie ta decyzja. Dziś wiem jedno – była początkiem najważniejszej relacji w moim życiu. Relacji ze sobą. I po raz pierwszy od bardzo dawna naprawdę lubię kobietę, którą się stałam" – podkreśliła.
instagramCzytaj też:
Dziennikarz TVN kpi z Ziobry. "Uciekł, emigrował czy sp*****lił?"Czytaj też:
Znana aktorka miażdży show TVN. "Igrzyska upokarzania człowieka"
