"Wyzywali od s*k". Ekspertka o wyzwiskach z Izraela w kierunku Polki

"Wyzywali od s*k". Ekspertka o wyzwiskach z Izraela w kierunku Polki

Dodano: 
Reprezentantka Polski na Eurowizji 2026, Alicja Szemplińska
Reprezentantka Polski na Eurowizji 2026, Alicja Szemplińska Źródło: PAP/EPA / HANNIBAL HANSCHKE
Eurowizyjna ekspertka ujawnia: "Odbiorcy mediów izraelskich wyzywali naszą reprezentantkę od "s*k" i gnębili".

Reprezentująca Polskę na Eurowizji 2026 Alicja Szemplińska uplasowała się na 12. miejscu. 70. finał Eurowizji w Wiedniu wygrała Bułgaria. Serca fanów zawojowała Dara z utworem "Bangaranga". Drugie miejsce zajął Izrael, który w tym roku reprezentował Noam Bettan. Spore kontrowersje wywołało polskie jury, które przyznało maksymalną notę – 12 punktów – reprezentantowi Izraela. Żadna inna ekipa jury z europejskiego kraju tego nie zrobiła. Ruch ten wywołał w sieci wiele negatywnych komentarzy z uwagi na wojny prowadzone przez Izrael na Bliskim Wschodzie.

Ekspertka eurowizyjna Maria Baładżanow w ostrych słowach zwróciła się pod adresem polskich jurorów.

Ekspertka od Eurowizji wściekła na polskie jury. "Wstyd na całą Europę"

"Myślę, że nikt nie podważa kompetencji jury wybranego przez TVP. Są to zdolni ludzie i muzycy lub działacze okołomuzyczni. Ostatnią rzeczą, która przychodzi mi na myśl, jest to, że jury zostało wybrane źle – bo tak nie jest. Jedyne, co mnie mierzi i wkurza, to to, że nikt z jurorów nie postanowił być człowiekiem. Nikt nie pomyślał, że postawienie Izraela wysoko w swoim rankingu (prywatnym, a później uśrednionym) sprawi, że wywoła to dramę. Nikt nie pomyślał, że bycie neutralnym i fair nie jest już w modzie i że może nie warto dawać punktów krajowi, który przez ponad tydzień wieszał psy na naszej reprezentantce" – podkreśliła na InstaStories.

"Czemu my mamy być fair i oceniać piosenki tylko pod kątem muzycznym, skoro nikt tego nie robi? Odbiorcy mediów izraelskich wyzywali naszą reprezentantkę od "s*k" (tak, mam screeny) i gnębili ją z góry do dołu, bo chciała zachować się miło, tylko nie wiedziała, jak to zrobić. Czemu nikt z szanownego jury nie pomyślał, że może po prostu nie wypada w takiej sytuacji stawiać Izraela w top 5?" – zastanawiała się Maria Baładżanow.

Decyzję jurorów określiła jako "wstyd na całą Europę", który odebrał "radość z wielkiego sukcesu wielu fanom Polski". Jak podkreśliła, sama wstydziła się spojrzeć w oczy innym dziennikarzom eurowizyjnym w Centrum Prasowym.

"Nie rozumiem tego. Jest mi przykro. Wstydzę się dalej – a tym bardziej wtedy w Centrum Prasowym, kiedy koło mnie siedział dziennikarz z Irlandii, a zaraz obok moi przyjaciele z Holandii. Nie potrafiłam im spojrzeć w oczy, bo czułam się, jakby te 7 osób dało mi plaskacza w twarz – i wszystkim tym, którzy walczyli o to, żeby w kontekście Izraela nie było go w konkursie. (...) Nie mam pretensji do TVP, bo nie mają wpływu na to, jak to przebiegało. Nie uważam, że jury było źle dobrane. Uważam, że zabrakło w tych ocenach jurorskich empatii i zrozumienia świata. I nie, nie jesteście osobami prywatnymi. Reprezentujecie nasz kraj" – zakończyła.

Czytaj też:
EBU ujawniła pełne wyniki. Wiadomo, jak polscy jurorzy ocenili Izrael
Czytaj też:
Przyznali 12 punktów Polsce. Interweniował rząd

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl