70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbywa się w dniach 12, 14 i 16 maja 2026 roku w Wiener Stadthalle w Wiedniu. Wokół konkursu już kilka miesięcy temu narosły kontrowersje dotyczące udziału Izraela, który, mimo licznych głosów sprzeciwu, decyzją większości członków EBU, uzyskał zgodę na występ na scenie. W reakcji na tę decyzję Holandia, Hiszpania, Irlandia, Słowenia i Islandia zrezygnowały z udziału w wydarzeniu. W wielu krajach artyści i związki zawodowe również apelowały o wycofanie reprezentantów. 10 grudnia Telewizja Polska poinformowała, że Polska nie zrezygnuje z udziału w Eurowizji.
W marcu dowiedzieliśmy się, że nasz kraj będzie tam reprezentować Alicja Szemplińska. Artystka znalazła się w gronie dziesięciu wykonawców wyłonionych podczas pierwszego półfinału konkursu, który odbył się we wtorek wieczorem. Utwór "Pray" wykona ponowie podczas finału konkursu, który odbędzie się w sobotę 16 maja. O zwycięstwie zdecydują głosy jurorów oraz publiczności.
Eurowizja 2026. Burza po występie Izraela
Oprócz Polski awans uzyskali również reprezentanci m.in. Szwecji, Finlandii, Grecji oraz Izraela. Po występie reprezentanta tego ostatniego kraju w sieci pojawiła się lawina komentarzy. Wielu widzów pisało, że wyłączyło na ten czas telewizory.
"Nie słuchałam – wyłączyłam stream na czas piosenki Izraela"; "Nic specjalnego"; "Uwielbiam to, że w tym roku nie wyciszono publiczności"; "Och, nie oglądałem, bo zrobiłem przerwę"; "Wyłączyłem telewizor"; "Politycznie złe, wokal dobry" – można przeczytać w komentarzach na oficjalnym koncie na Instagramie konkursu Eurowizji.
Noam Bettan zaśpiewał piosenkę "Michelle". Media podają, że podczas występu można było usłyszeć okrzyki "free Palestime" [tłum. – "wolna Palestyna"]. W serwisie X pojawiły się nagrania pokazujące działania służb porządkowych, które próbowały zapanować nad sytuacją na widowni. Demonstranci nie zamierzali jednak się wycofać i nadal skandowali hasła wymierzone w Izrael. W pewnym momencie konieczna okazała się interwencja siłowa – część uczestników została usunięta z obiektu. Na jednym z filmów widać młodego mężczyznę siedzącego na ziemi, otoczonego przez funkcjonariuszy. – Nie ma zgody na ludobójstwo! – wykrzykiwał w stronę osób rejestrujących całe zajście telefonami. Zdarzenia nie pokazały kamery telewizyjne.
twitterCzytaj też:
Alicja Szemplińska w finale Eurowizji 2026Czytaj też:
Polacy nie wierzą w awans? Zaskakujące wyniki sondażu
