W grudniu 2023 roku Wirtualne Media podały, że Anna Popek musiała pożegnać się z Polskim Radiem. Niedługo później pojawiła się informacja, że dziennikarka nie pojawi się również w programie "Pytanie na śniadanie" w TVP2. Popek była związana z Telewizją Polską przez 30 lat. W połowie marca 2024 roku została oficjalnie zwolniona przez nowe władze stacji. Już na początku kwietnia tego samego roku dziennikarka zadebiutowała w nowej śniadaniówce Telewizji Republika i szybko stała się jedną z głównych gwiazd stacji Tomasza Sakiewicza.
9 kwietnia tego roku dziennikarka opublikowała na Instagramie post, w którym potwierdziła, że odchodzi z Telewizji Republika. – Nadszedł czas na rozstanie i po prostu podjęłam taką decyzję. Każdego pracodawcę wspominam dobrze albo o nim nie mówię – i tak zostawmy – przekazała dziennikarka w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. Szybko okazało się, że Popek dołączyła do grona dziennikarzy wPolsce24. 4 maja telewizja wPolsce24 włączyła do swojej ramówki nowy program – "Popek Stanisławski. Do południa". Prowadzący omawiają w nim najważniejsze wydarzenia z pierwszej części dnia.
Anna Popek ujawnia swoje zarobki. Tyle płaciła jej TVP
Anna Popek w rozmowie z "Faktem" otworzyła się na temat wynagrodzenia, jakie otrzymywała w TVP.
– Zarabiałam przyzwoicie, ale to nie były żadne kokosy. Potem, jak się dowiedziałam, że kierownicy produkcji zarabiali cztery razy więcej ode mnie, to byłam... Jakoś do głowy mi nie przyszło, żeby aż tak bardzo walczyć o te pieniądze – przyznała.
– Myślałam sobie, że jest dobrze, (...) miałam etat, bo Telewizja Polska, tak jak większość takich firm, powiedzmy z pogranicza sztuki czy takich wolnych zawodów, dawała taki podstawowy etat. No i honoraria za jakąś wypracowaną liczbę programów w miesiącu. I to nie było złe — mówiła.
Celebrytka ujawniła, że otrzymywała ok. 5–10 tys. zł za sylwestrowe imprezy, które poprowadziła.
Czytaj też:
Była gwiazda TV Republika w nowym programie konkurencjiCzytaj też:
Gwiazdor TVN drwi ze znanej dziennikarki. "Transfer tysiąclecia"
