Dziennikarz "Wyborczej" podważa śledztwo innej redakcji. "Nie znasz się"

Dziennikarz "Wyborczej" podważa śledztwo innej redakcji. "Nie znasz się"

Dodano: 
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej"
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej" Źródło: PAP
Wojciech Czuchnowski ocenił, że ustalenia dot. szokujących rozmów prezydenta Lubina są fałszywe. Jest odpowiedź.

Goniec.pl opublikował jakiś czas temu cykl materiałów śledczych, opisujących rozmowy prowadzone w latach 2021–2023 przez prezydenta Lubina. Znalazły się w nich stenogramy dialogów Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina i lidera Bezpartyjnych Samorządowców, z Andrzejem Pudełko, naczelnikiem oświaty w tamtejszym urzędzie. Autorzy publikacji sugerowali możliwe powiązania władz miasta i ich otoczenia z procederem pedofilskim. Jednocześnie portal zarzucał lokalnej prokuraturze zastraszanie informatorów w tej sprawie.

Prokuratura w Legnicy stwierdziła natomiast, że stenogramy zostały sfałszowane i 12 lutego 2026 r. poinformowała o umorzeniu postępowania z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Czuchnowski kontra Gruca. "Sekty nie przekonam"

25 marca 2026 r. Wojciech Czuchnowski opublikował w "Gazecie Wyborczej" tekst zatytułowany "1000 stron fałszywek. Jak fałszywy agent próbował zniszczyć prezydenta Lubina", w którym przedstawił – według własnej oceny – kulisy rzekomego spreparowania materiałów, mających zdyskredytować lokalne władze. W jego relacji kluczową rolę odegrał w tym Marcin P. Miał on podszywać się pod funkcjonariusza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i działać na szkodę prezydenta miasta. Dziennikarz wskazywał również, że materiały pochodzące z postępowania oraz nagrania były wykorzystywane w sposób selektywny, co miało służyć budowaniu nieprawdziwego obrazu sytuacji wokół władz Lubina.

Na publikację zareagował autor wspomnianych tekstów w Gońcu – Radosław Gruca. Dziennikarz w tym tygodniu rozstał się z tym tytułem. W nagraniu na YouTube odwołał się do opinii biegłego opartej na analizie stylometrycznej, czyli metodzie matematycznego porównywania wzorców językowych. Jak twierdził, porównano język stenogramów z wiadomościami SMS samorządowców, które znalazły się w materiałach prokuratorskich.

Czuchnowski skomentował sprawę w serwisie X, publikując fragmenty dokumentów.

"Sekty nie przekonam ale wrzucę tu kilka stron z opisywanego dokumentu. Jest tu szereg dowodów, że to @bugajski_lukasz z kolesiami zmontowali całą aferę (pomijam m.in fragmenty z odrażającymi dialogami, bo w takich publikacjach lubuje się już @Gruca_Radoslaw)" – napisał.

W odpowiedzi Gruca przywołał decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa, podkreślając, że stylometria może wskazywać autorstwo tekstów z dużą precyzją.

"Stylometria pozwala wskazywać autorów tekstu, niczym odcisk palca. Nie znasz się ani na sektach ani na pedofilii,nie wyciągasz wniosków. Przyznaj się, nie przeczytałeś opinii biegłych, bo o tym, że nie rozumiesz,na czym polega metoda widać w waszych tekstach. Reszta jest milczeniem" – wygarnął Czuchnowskiemu.

twitterCzytaj też:
Znana dziennikarka o karierze gwiazdy TV Republika. "Nie ja podejmuję decyzje"
Czytaj też:
Wpadka w TV Republika. Tak podpisali znaną piosenkarkę

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media