"Tłuściochy, które są leniami". Na piosenkarkę posypały się gromy

"Tłuściochy, które są leniami". Na piosenkarkę posypały się gromy

Dodano: 
Wokalistka Doda
Wokalistka Doda Źródło: PAP / Mikołaj Kuras
Karolina Korwin-Piotrowska ostro zareagowała na komentarz Dody dot. stosowania Ozempicu na problemy z nadwagą.

– Wszystkie tłuściochy, które są leniami, stwierdziły, że będą zabierać chorym ludziom lek, żeby się odchudzić. To nie jest inwestowanie w zdrowie, tylko po prostu inwestowanie w szybszy wynik, który jest katastroficzny później dla organów wewnętrznych – podkreśliła na łamach portalu Jastrząb Post piosenkarka Dorota "Doda" Rabczewska, ostro krytykując wykorzystywanie Ozempicu jako najlepszego rozwiązania na problem zbędnych kilogramów.

Media poprosiły o komentarz do tej wypowiedzi kilka osób ze środowiska lekarskiego. Zasugerowali oni celebrytce poszerzenie wiedzy w tym zakresie, a jej słowa określili mianem szkodliwych. Urażonych poczuło się też wiele osób z przestrzeni publicznej. Znalazła się wśród nich m.in. Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka przyznała, że sama stosowała Ozempic wyłącznie w celach leczniczych.

Kłótnia o Ozempic. Korwin-Piotrowska wściekła na Dodę

"Brałam Ozempic pół roku, jestem chora metabolicznie, ten lek jest ogromną pomocą, a wyniki badań stają się lepsze – reguluje m.in. insulinę. To jest lek dla cukrzyków, zalecany przy niektórych, według wskazań lekarskich, chorób otyłościowych. Dzięki chorobie spotkałam wiele osób, dla których ten lek, jak i inne z grupy, są zbawieniem, pomagają żyć, ratują nam życie. Nie jestem za drogą na skróty, ale nie każda osoba otyła jest leniwym tłuściochem" – napisała w komentarzu do felietonu dziennikarza popkulturowego Bartka Fetysza na temat wypowiedzi Dody.

Korwin-Piotrowska sama krytykowała wcześniej stosowanie Ozempicu wyłącznie w celu uzyskania wymarzonej sylwetki, jednak słowa Dody oceniła jako za bardzo generalizujące problem. Jak zaznaczyła nie każda osoba w otyłością jest w stanie poradzić sobie z nią za pomocą diety i ćwiczeń.

"Poznałam w poczekalni u lekarza rok temu dziewczynę, która ćwiczyła, pilnowała diety, a wyniki badań były złe i otyłość do tego. Lekarz zapisał jej O i dieta zaczęła przynosić efekty, jak i trening. Założyła sukienkę. Naprawdę czasem warto milczeć" – dodała w komentarzu.

Czytaj też:
Znana celebrytka grzmi na rządzących. "Ej wy tam na górze!"
Czytaj też:
Kontrowersyjny program TVP. Są wyniki

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl