"Zwykły żul, wrzód, zdrajca". Znana aktorka rzuca obelgami w prezydenta

"Zwykły żul, wrzód, zdrajca". Znana aktorka rzuca obelgami w prezydenta

Dodano: 
Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Joanna Szczepkowska obrzuciła wyzwiskami prezydenta Karola Nawrockiego. Co tak rozzłościło znaną aktorkę?

Joanna Szczepkowska w ostatnim czasie chętnie komentuje bieżącą politykę krajową. Ostro krytykuje prezydenta Karola Nawrockiego, którego nazywa "rezydentem", chwaląc jednocześnie rząd z premierem Donaldem Tuskiem na czele. W ostatnim poście aktorka, nie przebierając w słowach, kilkakrotnie obraziła prezydenta Karola Nawrockiego. Silnie emocjonalny wpis związany był z wizytą głowy państwa w Przemyślu z okazji Dnia Przyjaźni Polsko–Węgierskiej.

Joanna Szczepkowska grzmi na prezydenta. Padły mocne obelgi

"Dzisiaj wszystko u nas pod znakiem spotkania rezydenta z bratankiem i pod znakiem zachowania „ prezydenta połowy Polaków”. Różnie już pisałam – „ szacunkowy, rezydent, zdrajca. Ale ludzie! To zwykły żul! Uliczny żul, z takich, co chcą się bić na przystankach, bo im się na chwilę wzmożyła adrenalina. Z takich, którzy agresją pokrywają swój strach i w razie czego pierwsi będą uciekać. Można się z tego śmiać, ale tak naprawdę robi się bardzo ponuro. na myśl, że żul siedzi w prezydenckim pałacu. Reprezentuje Polskę. Tę jeszcze tak niedawno podziwianą za odwagę, za przedsiębiorczość, za dogonienie współczesnego świata. I nagle taki wrzód, jak Nawrocki. Wierzę, tak, wierzę, że wśród tych, którzy na niego zagłosowali jest od dzisiaj coraz więcej takich, którzy widzą co to jest za typ i jaki to jest wstyd dla nas" – zaczęła swój post aktorka.

" Pojechał wesprzeć Orbana przed wyborami. Orban jest sojusznikiem Putina. Pojechał wiec wesprzeć sojusznika Putina przed wyborami. Jednocześnie mówi, że Putin jest zbrodniarzem. Pojechał więc wesprzeć sojusznika zbrodniarza. To jest zdrada po prostu" – dodawała.

Nawrocki kontra dziennikarz TVN24. Szczepkowska: Napadł na niego jak żul

Szczepkowska przywołała tez incydent, który miał miejsce tego dnia po konferencji prasowej. Po zakończeniu briefingu reporter TVN24 dopytywał prezydenta, czy przed zaplanowanym na poniedziałkowy wieczór spotkaniem z premierem Węgier Viktorem Orbanem nie przeszkadza mu "zażyłość" tego ostatniego z Władimirem Putinem. Karol Nawrocki podszedł w kierunku dziennikarza i gestykulując odpowiedział ostro. – O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? Pan redaktor niech się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski – stwierdził. – Czy panu nie przeszkadza… – próbował powtórzyć pytanie reporter. – A cztery miesiące temu panu przeszkadzało – dodał, odnosząc się do odwołanego spotkania polityków z końca zeszłego roku.– Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia – odparł prezydent i zakończył rozmowę.

"(...) napadł na niego, jak żul, chociaż to zwykłe dziennikarskie pytanie, oparte na faktach. Wrzeszczał, że jest ścigany przez Putina i nikt o tym nie robi programu! Nawrocki bardzo by chciał zrobić sobie pijar na tym „ściganiu”. Problem w tym, że Putin nie musi ścigać Nawrockiego, bo już go dopadł po prostu. Dopadł, trzyma, a ten się nawet nie broni" – napisała aktorka.

"Trzeba się jednoczyć, żeby żul i zdrajca nie mógł mówić w imieniu Polski" – skwitowała.

facebookCzytaj też:
"Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy". Tusk poucza Nawrockiego
Czytaj też:
"Węgry odwiecznym przyjacielem". Nawrocki dziękuje po spotkaniu w Budapeszcie

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl