Zuzanna Grabowska, znana jako Sanah, to młoda artystka, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka, skrzypaczka i absolwentka Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. To bezapelacyjnie jedna z najbardziej popularnych polskich piosenkarek ostatnich lat. Jej twórczość zachwyca miliony Polaków, szczególnie porywając młodych słuchaczy, a nawet dzieci. Wokalistka miała już okazję występować na największych polskich scenach, w tym na PGE Narodowym w Warszawie. W 2025 roku zagrała tylko dwa razy, a bilety na oba stadionowe koncerty w stolicy rozeszły się w chwilę. Tym samym wokalistka pobiła własny rekord, który ustanowiła w 2023 r., kiedy jako pierwsza zagrała koncert na stadionie w Warszawie.
Do fanów twórczości 28-letniej gwiazdy nie należy z pewnością Elżbieta Zapendowska. Ekspertka od emisji głosu już wcześniej nazywała twórczość Sanah "banalną", a teraz poszła o krok dalej.
Zapendowska miażdży Sanah. "Muzyka jest naprawdę koszmarna"
Zapendowska gościła ostatnio w podcaście RMF FM "Co u nich słychać?". Doświadczona ekspertka wypowiedziała się m.in. o twórczości Sanah, skupiając się na płytach, na których możemy usłyszeć w jej wykonaniu poezję śpiewaną.
– Jest dziewczynką bardzo sympatyczną, ładniutką – zaczęła.
Wspomniała też początki piosenkarki na polskim rynku muzycznym.
– Myślałam, że ona jest z Białorusi. Wywiad pierwszy w Opolu miała, to Białorusią tak jechało. Zmiękczenia. Teraz mówi normalnie, nie wiem dlaczego. (...) Może maniera, może tak miało być – stwierdziła.
– Jeżeli ona posługuje się arcydziełem literackim, a muzyka jest naprawdę koszmarna... Ludzie rozpisują się, że to jest arcydzieło, że to przybliża, pod strzechy trafia, poezja. No przepraszam bardzo, ja wysiadam, ja takiej poezji nie chcę słuchać, z taką muzyką – dodała, nie gryząc się w język.
Czytaj też:
Czołowa prezenterka nagle zniknęła z TVP. Wydała oświadczenieCzytaj też:
Spięcie w programie na żywo. "Przestańmy narzekać na wszystko"
