"Kończy się cholerna era klikbajtów". Miszczak wbija szpilę TVN-owi

"Kończy się cholerna era klikbajtów". Miszczak wbija szpilę TVN-owi

Dodano: 
Szef programowy Grupy Polsat Edward Miszczak
Szef programowy Grupy Polsat Edward Miszczak Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Na konferencji ramówkowej Polsatu Edward Miszczak nie odmówił sobie wbicie szpilki poprzedniemu pracodawcy.

Edward Miszczak jest dyrektorem programowym Polsatu od stycznia 2023 roku. Jednym z jego flagowych pomysłów, po przejściu z TVN-u do konkurencji, było utworzenie na antenie nowej stacji programu śniadaniowego na wzór "Dzień dobry TVN" czy "Pytania na Śniadanie" TVP2. Udało mu się osiągnąć cel i śniadaniówka Polsatu "Halo tu Polsat" wystartowała wraz z jesienną ramówką w 2024 roku.

W czwartek 5 lutego została oficjalnie zaprezentowana wiosenna oferta programowa Polsatu. Podczas konferencji ramówkowej pojawiły się gwiazdy seriali oraz programów rozrywkowych, które w najbliższych miesiącach będzie można oglądać na antenie stacji. Wśród nich m.in. Natalia Szroeder, Patricia Kazadi, Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Maciej Rock, Elżbieta Romanowska, a także jurorzy i uczestnicy nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Miszczak wygłosił krótkie przemówienie, w którym nie odmówił sobie wbicia szpilki TVN-owi.

Miszczak dumny z Polsatu. Wbił szpilę TVN-owi

– Teraz przejdę do sprawdzonego przez mojego prezesa tekstu, więc powiem państwu wersję obowiązującą. Jak widzieliście wiosna w Polsacie będzie mocna, tak jak przystało na stację nr 1. Dodajmy, że w zeszłym roku Polsat jako jedyna stacja starej wielkiej czwórki – TVN i dwie publiczne – poprawił swoje wyniki. Co nas niezmiernie cieszy — wygraliśmy w styczniu tego roku. Jak to mówią i myślę, że tak będzie – jaki początek roku, taki cały rok – podkreślił.

– Trafiamy do młodych, spróbowalibyśmy nie, wtedy prezes wysłałby nas na emeryturę, a na pewno mnie. Jesteśmy liderami na TikToku (...) Przez lata jedna ze stacji konkurencyjnych była fabryką gwiazd, tak pisały media. Teraz coraz częściej gwiazdy wykreowane przez Polsat są później wykorzystywane przez konkurencję – zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu.

– Warto wiedzieć, że kończy się cholerna era klikbajtów i zaczyna się era emocjonalnych związków z kontentem, z programem. To jest nasz czas. Czas Polsatu. Po prostu must be the Polsat – zakończył, nawiązując do tytułu programu "Must be the music", który powraca w kolejnej edycji na antenę Polsatu.

Czytaj też:
Zaskakująca zapowiedź Stanowskiego. "Dość, k***a jego mać"
Czytaj też:
Kontrowersyjny program TVP. Są wyniki oglądalności

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / Polsat