Holland porównuje sytuację w USA do czasów "propagandy Stalina i Goebbelsa"

Holland porównuje sytuację w USA do czasów "propagandy Stalina i Goebbelsa"

Dodano: 
Reżyser Agnieszka Holland
Reżyser Agnieszka Holland Źródło: PAP/EPA / Clemens Bilan
Agnieszka Holland zabrała głos ws. radykalnej polityki migracyjnej, którą prowadzi administracja prezydenta Donalda Trumpa. Padły mocne słowa.

W wywiadzie dla magazynu "Variety", polska reżyser Agnieszka Holland, znana ze swojego wsparcia dla procesu migracji, także tej nielegalnej, odniosła się do napiętej sytuacji imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych. Skupiła się na przekazie, jaki ma w tej sprawie Waszyngton.

Zaznaczyła, że prawda wciąż ma znaczenie, choć łatwo ją wypaczyć. "Działo się tak podczas propagandy Stalina i Goebbelsa. Pokazało to, jak łatwo jest zmienić znaczenie słów i jak kruche one są. Czasami wydaje się, że stają się one coraz mniej ważne, na przykład, gdy słuchamy tego, co amerykańska propaganda mówi o ofiarach strzelaniny w Minneapolis" – podkreśliła Holland.

Odnosząc się do swojego filmu "Obywatel Jones" z 2019 r. (pokazuje prawdziwą historię dziennikarza Garetha Jonesa, który pisał o wielkim głodzie na Ukrainie) Holland zauważyła, że choć bohater starał się przekazać prawdę o tym dramacie, spotykał się z obojętnością świata. "Próbował mówić prawdę o tym, co się działo, ale nikogo to nie interesowało. Kiedy media są skorumpowane i manipulują prawdą w kontekście politycznych i ideologicznych interesów, demokracja umiera" – oceniła, dodając przy tym, że "jesteśmy właśnie w tym momencie".

"Fakt nie jest czymś abstrakcyjnym. On po prostu ma miejsce. Widzisz martwą osobę – to jest fakt. Musimy teraz zachować pokorę i zdać sobie sprawę, że 'prawda' jest różna dla różnych ludzi. Trzymajmy się więc faktów" – poucza Holland.

Pięciolatek zatrzymany przez ICE. Sąd w USA podjął decyzję

Agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zatrzymali w zeszłym tygodniu co najmniej czworo dzieci. Wśród nich znalazł się pięcioletni Liam Ramos wraz z ojcem, Adrianem Alexandrem Conejo Ariasem z Ekwadoru.

Według cytowanego przez Reutersa komunikatu okręgu szkolnego Columbia Heights Public School District w stanie Minnesota, dziecko i jego ojciec zostali zatrzymani we wtorek (27 stycznia) na podjeździe swojego domu podczas powrotu z przedszkola, do którego uczęszczał chłopiec.

Jego zdjęcie w niebieskiej czapeczce z uszami królika obiegło media społecznościowe na całym świecie.

Czytaj też:
Wspierał ją Trump, przegrała. "Polityczna sensacja w Teksasie"
Czytaj też:
Do Sejmu wpłynął list w sprawie Trumpa. Co w nim jest?

Źródło: variety.com/Reuters