Znana aktorka ujawnia kulisy zniknięcia z show TVP. "Zakładają mi kaganiec"

Znana aktorka ujawnia kulisy zniknięcia z show TVP. "Zakładają mi kaganiec"

Dodano: 
Anna Mucha w podcaście Lustra Wirtualnej Polski
Anna Mucha w podcaście Lustra Wirtualnej Polski Źródło: YouTube / Lustra
Anna Mucha ujawniła, jak straciła pracę jurora w znanym show Telewizji Polskiej. Poszło o Strajk Kobiet.

Anna Mucha od wielu lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych aktorek związanych z serialem "M jak miłość". W okresie, gdy Telewizją Polską kierował Jacek Kurski, pełniła również funkcję jurorki w programie rozrywkowym "Dance Dance Dance". Jak ujawniła w podcaście "Lustra" Wirtualnej Polski, jej współpraca z produkcją zakończyła się po rozmowie z władzami stacji.

Anna Mucha mówi o "kagańcu" w TVP. Ujawnia kulisy odejścia z show

Aktorka przyznała, że otwarte wyrażanie własnych poglądów niejednokrotnie wywoływało kontrowersje. Szczególnie głośnym echem odbiło się jej wsparcie dla Strajku Kobiet. Według Muchy, właśnie ta aktywność stała się powodem wezwania na rozmowę w siedzibie TVP.

W wywiadzie opowiedziała, że oczekiwano od niej większej kontroli nad treściami publikowanymi w mediach społecznościowych, na co miała się nie zgodzić, a konsekwencją tej decyzji miało być zakończenie jej współpracy z programem "Dance Dance Dance". Aktorka stwierdziła, że nie zamierzała rezygnować z prezentowania własnych przekonań, nawet jeśli miało to wpłynąć na jej karierę zawodową.

– Zbliżał się 8 marca. To był moment, kiedy pracowałam w Telewizji Publicznej, dostałam zaproszenie do gabinetu bardzo ważnej, notabene pani, dyrektor i po prostu wyłuszczyła, że po pierwsze – zakładają mi kaganiec na moje wypowiedzi publiczne, na mojego Instagrama i oczywiście pełna uważność, piecza i montaż na to, co ewentualnie mogłabym sygnalizować na antenie. (…) O tyle, o ile na antenie to jest zrozumiałe, bo jest tzw. szlachetna sztuka montażu i wszystko może zostać pocięte i wykadrowane, natomiast nie ma takiej szansy i możliwości, żeby ktoś wpływał na moje wypowiedzi czy treści na moim prywatnym koncie instagramowym i ja to zresztą wtedy powiedziałam – zdradziła.

Anna Mucha zwróciła również uwagę, że w czasie jej współpracy z TVP stacja promowała się hasłem "Bądźmy razem", co, jej zdaniem, było spójne z jej zaangażowaniem w walkę o prawa kobiet. Jak dodała, możliwość wyrażania własnych poglądów była dla niej ważniejsza niż dostosowywanie się do oczekiwań przełożonych.

Czytaj też:
Oburzający program w TVP. Są wyniki
Czytaj też:
Para ze słynnego show potwierdza związek. Wymowne nagranie

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: YouTube/Lustra