Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska byli w poprzedniej edycji "Tańca z Gwiazdami" jedną z par, która budziła najsilniejsze emocje wśród widzów. Już w pierwszym odcinku show zaskoczyli wszystkich publicznym pocałunkiem, który był potwierdzeniem ich związku. Aktor 2 czerwca 2025 roku sfinalizował rozwód z żoną, z którą ma czworo dzieci, a tancerka niedawno rozwiodła się z Maciejem Pelą, z którym wychowuje dwie córki.
Były mąż celebrytki robi ostatnio furorę w mediach społecznościowych. Wspólnie z Edytą Folwarską nagrywają żartobliwe filmiki, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem internautów. Wielu komentujących dopatruje się w nich szpilek wbijanych Agnieszce Kaczorowskiej.
Kaczorowska zablokuje nagrania Peli i Folwarskiej?
Maciej Pela i Edyta Folwarska, jak sami przyznają, poznali się dzięki swoim dzieciom – syn prezenterki i córka tancerza chodzą do tej samej szkoły i przyjaźnią się. Niedawno ruszyli w mediach społecznościowych ze wspólnym projektem. Publikują w sieci krótkie, żartobliwe nagrania, głownie dotyczące problemów w związkach. Na jednym z humorystycznych filmików Folwarska i Pela żartowali z podziału ról w małżeństwie, co część internautów odebrała jako dyskretną aluzję w kierunku Agnieszki Kaczorowskiej.
"Szukałam aktora do moich rolek, a Maciek powiedział, że może mi pomóc. Żadne z nas nie myślało o Agnieszce. Naszym celem nie było wyśmiewanie jej czy zrobienie jej krzywdy" – zapewniała Folwarska w rozmowie z "Super Expressem".
Nie wiadomo, czy Pela i Folwarska są prywatnie w romantycznym związku, ale ich znajomość niewątpliwe jest zażyła. Tuż przed Walentynkami pojawili się razem w restauracji, a kilka dni później tancerz gościł na widowni finałowego odcinka programu "Disco Star", który współprowadziła prezenterka.
Pela i Folwarska nagrali łącznie kilka filmików, część w domu tancerza, które na Instagramie notują nawet milionowe wyświetlenia. Okazuje się jednak, że nie wszystkim przypadły do gustu. Jak donosi "Twoje Imperium", gwiazda "Klanu" miała zażądać usunięcia nagrań, na których widoczne było wnętrze nieruchomości, której pozostaje współwłaścicielką.
"Aktorce bardzo nie spodobało się, że inna kobieta czuje się tam tak swobodnie. (...) Zażądała usunięcia nagrań z internetu – mimo, że brak na nich adresu czy czegokolwiek, co pozwoliłoby zidentyfikować posiadłość" – czytamy na łamach serwisu.
Czytaj też:
Córka znanego dziennikarza walczy o prestiżową nagrodęCzytaj też:
Zwrot ws. telewizji Kanału Zero? "Trwają rozmowy"
