18 listopada na Netfliksie zadebiutuje "Prawo bestii" – nowy polski serial inspirowany sprawą Mariusza Trynkiewicza, skazanego za zgwałcenie i zabójstwo czterech chłopców. Produkcja Kaspra Bajona nie jest jednak wiernym odtworzeniem historii słynnego seryjnego zabójcy. Twórcy skupili się przede wszystkim na dylematach osób reprezentujących państwo i jego instytucje.
"Prawo bestii" na Netfliksie. Historia inspirowana sprawą Trynkiewicza
– Ta historia, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o ludziach, którzy reprezentując państwo i jego instytucje, stają przed bardzo trudnymi wyborami. O tym, co dzieje się, kiedy prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa nie dają się pogodzić — opowiada Kasper Bajon, reżyser i współscenarzysta serialu.
Netflix w opisie serialu przedstawia historię dwóch przyjaciółek, które po latach muszą zmierzyć się z konsekwencjami decyzji podjętej w przeszłości.
"W 1988 roku sprawa seryjnych zabójstw dzieci dzieli dwie przyjaciółki. Dwadzieścia pięć lat później, gdy skazany ma wyjść na wolność, obie kobiety muszą skonfrontować się z konsekwencjami wyborów z przeszłości" — czytamy w opisie produkcji.
W centrum fabuły znajdują się major Anna Bersz, w którą wciela się Agnieszka Grochowska, oraz jej przyjaciółka Agnieszka Grabska, grana przez Agnieszkę Żulewską. Pierwsza z kobiet prowadzi śledztwo, druga jest psychiatrą, której zadaniem jest ocena poczytalności podejrzanego Mariusza Trynkiewicza, granego przez Michała Pawlika. Kobiety podejmują decyzję, która kończy ich przyjaźń i na wiele lat wpływa na ich życie.
Akcja serialu powraca również do 2014 roku, gdy skazanemu kończy się wyrok. Anna jest już wówczas urzędniczką państwową, a Agnieszka uznaną ekspertką w dziedzinie psychiatrii. Obie ponownie muszą zmierzyć się ze sprawą, która przed laty je poróżniła.
"W 2014 roku skazanemu kończy się wyrok. Anna, dziś urzędniczka państwowa, i Agnieszka, uznana ekspertka w dziedzinie psychiatrii, kolejny raz muszą stawić czoła sprawie, która je kiedyś poróżniła i ponownie zmierzyć się z pytaniem: jak chronić społeczeństwo, nie rezygnując z zasad państwa prawa?" — podano w opisie serialu.
"Prawo bestii" będzie składać się z czterech odcinków. Za reżyserię odpowiada Kasper Bajon, który wraz z Anną Kasińską napisał scenariusz. Producentką serialu jest Edyta Krajewska, a autorem zdjęć – Bartłomiej Kaczmarek.
Premiera "Prawa bestii" na Netfliksie została zaplanowana na 18 listopada 2026 roku.
"Wampir z Piotrkowa"
4 lipca 1988 r. Trynkiewicz zwabił do swojego mieszkania 13-letniego Wojtka, którego zgwałcił i udusił, a zwłoki zakopał w lesie. 29 lipca 1988 r. mężczyzna, nazwany później "szatanem z Piotrkowa", zadźgał nożem 11-letniego Tomka, 12-letniego Artura oraz 12-letniego Krzysia. Ciała dzieci przeniósł do piwnicy, a następnie wywiózł do lasu i podpalił. Zwęglone zwłoki chłopców znaleziono kilka dni później.
11 lutego 2014 r. Mariusz Trynkiewicz zakończył odbywanie kary 25 lat więzienia i wyszedł na wolność. W kwietniu tego samego roku Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uznał, że mężczyzna nadal zagraża innym i nakazał umieszczenie go w specjalnym ośrodku koło Płocka w województwie mazowieckim. Trynkiewicz był pierwszym pacjentem Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. 30 października 2015 r. wziął ślub. Przebywał w ośrodku ponad pięć lat, od kwietnia 2014 r. do września 2019 r., kiedy trafił ponownie do zakładu karnego za posiadanie pornografii dziecięcej. Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał go na pięć lat i sześć miesięcy więzienia. Jednak zawiesił wykonanie kary do czasu zakończenia pobytu Trynkiewicza w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Trynkiewicz zmarł 9 stycznia 2025 roku w wieku 62 lat.
Czytaj też:
Awantura o zdjęcie Łukasza Litewki. "Zdziwienie i zwyczajne zażenowanie" Czytaj też:
Obowiązkowe napiwki dla kelnerów? "Nie zawsze jest dobrze"
