Pod petycją, wzywającą do przywrócenia do pracy dwóch dziennikarek, podpisało się już ponad 500 osób. Magdalena Smożewska-Wójcikiewicz w Radiu Kielce pracowała od roku 1977 roku, natomiast Ewa Okońska od roku 1982. Obie współpracowały z rozgłośnią, przygotowując audycje o tematyce kulturalnej i społecznej.
Dziennikarki wyrzucone z Radia Kielce
W obronie dziennikarek stanął m.in. były prezes Telewizji Polskiej i były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Juliusz Braun, Jak podkreślił, audycje prowadzone przez kobiety nie kosztowały dużo, a one były nagradzane za swoją pracę.
"Ich audycje poświęcone tematyce kulturalnej i społecznej, realizujące w najwyższym stopniu ustawowe zadania mediów publicznych, w konsekwencji tej decyzji nie będą się już pojawiać w programie. Obecnie z racji wieku są na emeryturze, a jako osoby współpracujące z rozgłośnią otrzymują honoraria w wysokości wręcz symbolicznej, więc przedstawione w rozmowie z nimi uzasadnienie dotyczące niezbędnych oszczędności w budżecie spółki budzą najwyższe zdumienie i trudno je uznać za prawdziwe" – czytamy w petycji udostępnionej Społeczny Komitet Słuchaczy Radia Kielce przy Fundacji Rozwoju Regionu Świętokrzyskiego (FRRŚ) na stronie petycjeonline.com.
Likwidator: Praca powinna być dla młodych, a nie 75-latków
Decyzja likwidatora wywołała oburzenie w środowisku dziennikarskim. Post na ten temat opublikował na Facebooku m.in. Przemysław Predygier, który w latach 2016-2023 kierował TVP3 Kielce.
"Nie zgadzam się i nie rozumiem. Decyzja likwidatora o zwolnieniu p. Red. Ewy Okońskiej i p. Red.Magdy Smożewskiej jest ciosem w jakość, wiarygodność i etos Radia Kielce. Z p. red. Ewą Okońską wielokrotnie spotykałem się na antenie. To były rozmowy prowadzone z klasą, obiektywizmem i ogromnym wyczuciem. Dziennikarstwo w najlepszym znaczeniu tego słowa. Podobnie p. red. Magda Smożewska – rzetelność, zaufanie, odpowiedzialność za słowo. Takie osoby nie "kosztują". Takie osoby budują markę. Zwalnianie dziennikarek, które przez lata tworzyły jakość Radia Kielce, to decyzja trudna do obrony – także wobec słuchaczy. Pani Ewo, Pani Magdo – pełen szacunek i wdzięczność. Radio bez Was będzie po prostu uboższe" – napisał.
Na jego post odpisał likwidator Radia Kielce Paweł Gągorowski. "To ja Panu wytłumaczę i proszę nie powielać kłamstw. Pani Redaktor nie jest pracownikiem etatowym od 2011 roku. Teraz realizowała jeden projekt na zleceniu, który się zakończył i nie ma innych. Jest ok. 15 lat na emeryturze, więc trudno zwolnić emeryta. Ja zresztą twierdzę że praca powinna być dla młodych a nie 75 latków. Szkoda że Pan nie nauczył się o manipulacjach kiedy zarządzał TV za Jacka Kurskiego. I Pan pisze o jakości" – czytamy w komentarzu.
facebookCzytaj też:
Tysiące skarg do KRRiT. Najwięcej na TVPCzytaj też:
Kontrowersyjna reklama ze znanym aktorem. Sprawę bada prokuratura
