Książulo znalazł się w ogniu krytyki po wprowadzeniu na rynek własnej mrożonej pizzy. Część klientów zarzuca produktowi rozczarowujący skład i zbyt wysoką cenę, a wizerunek twórcy, który dotąd bezkompromisowo oceniał dania innych, został wystawiony na próbę. Youtuber postanowił jednak nie unikać tematu. Podczas wizyty w lokalach gastronomicznych prowadzonych przez innych internetowych twórców odniósł się do kontrowersji i zdradził, jak wygląda sytuacja z dostępnością jego produktu.
Książulo sprawdził lokale innych youtuberów
W najnowszym materiale Książulo odwiedził warszawski lokal prowadzony przez twórcę kanału Foxx Gotuje, a także punkt gastronomiczny należący do Poczciwego Krzycha. Zwrócił uwagę, że internetowi twórcy coraz chętniej otwierają własne lokale, a jednym z popularnych pomysłów na biznes stały się smash burgery.
"Influencerzy, youtuberzy, jak wiecie, wprowadzają na rynek różne produkty i nie mam tu akurat na myśli produktów spożywczych, bardziej chodzi mi dzisiaj o restaurację i punkty gastronomiczne. (...) Tak się składa, że youtuberzy ostatnio poszli dosyć mocno w smash burgery, które zyskują na popularności w Polsce. No i dziś testujemy sobie dwa takie lokale" – zapowiedział.
Twórca nie ukrywał, że ma za sobą trudniejszy okres. "Nie ma co zamiatać sprawy pod dywan. Takie są fakty. Może jakoś to odbudujemy" – stwierdził.
Wizyta w lokalu Foxxa okazała się udana. Książulo był na tyle zadowolony z jedzenia, że pozwolił sobie na żart dotyczący własnego biznesu. "Trzeba to zamrozić, zapakować w kartony i wstawić do wszystkich sklepów w Polsce" – rzucił. Lokal otrzymał od niego naklejkę "Muala".
Afera z pizzą z Żabki
Po teście gastronomicznym youtuber wrócił do tematu swojej mrożonej pizzy, która spotkała się z mieszanymi reakcjami odbiorców. Przyznał, że nie każdemu produkt przypadł do gustu, ale jednocześnie podziękował klientom za wykupienie całego nakładu.
"Wiem, że opinie są różne. Jednym smakuje, drugim nie smakuje. Przede wszystkim dziękuję za to, że wykupiliście cały nakład. Teraz być może parę dni pizzy w Żabkach nie będzie" – powiedział.
Książulo przyznał, że negatywne komentarze nie ustają, ale zwrócił uwagę na wyprzedanie całego nakładu pizzy. Liczy również na to, że z czasem produkt przekona do siebie kolejnych klientów.
"Jadą, jadą, ale nakład wyprzedany i myślę, że się z czasem obroni. Bo szczerze mrożonka... lepszej, mi się wydaje, nie ma" – podsumował.
Czytaj też:
"Posypałam się". Znana piosenkarka wydała oświadczenie Czytaj też:
"Resortowe dziecko i obrzydliwy typ". Cejrowski poszedł do Wojewódzkiego
